Prognoza finansowa Śląska Wrocław. Padniecie

Prognoza finansowa Śląska Wrocław. Padniecie
Screen TVP3
Prezes Śląska Wrocław przedstawił prognozę finansową klubu na ten rok kalendarzowy. Zakłada ona gigantyczny deficyt, który jest zaskakująco zbieżny z kwotą dofinansowania, jaką ma przeznaczyć miasto.
W minioną środę głośno było o wielkich pieniądzach dla Śląska. Klub ma otrzymać około 30 milionów złotych od miasta, co opisywaliśmy TUTAJ. Pieniądze powinny zostać częściowo przeznaczone na transfery, celem niezmiennie pozostaje powrót do Ekstraklasy.
Dalsza część tekstu pod wideo
Z najnowszych informacji wynika, że bez wspomnianej kwoty Śląsk miałby duże problemy finansowe. W czwartek Remigiusz Jezierski, nowy prezes Wrocławian, przedstawił prognozę na 2026 rok. Rzuca ona nowe światło na stan klubowej kasy.
W raporcie Jezierskiego przekazano, że Śląsk może wygenerować 16,6 mln złotych przychodu. To suma zawierająca już między innymi cztery mln z tytułu transferów, a przecież sytuacja na rynku bywa nieprzewidywalna.
Jednocześnie zaznaczono, że koszty Śląska będą na poziomie... 46,6 mln. Najwięcej, bo przeszło 23 mln, pochłonie utrzymanie pierwszej drużyny. Powyżej pięciu milionów kosztuje też dzień meczowy oraz administracja z promocją.
Raport wskazuje więc deficyt na poziomie 30 mln. To dokładnie tyle, ile z kieszeni podatników ma trafić do Śląska.
Na ten moment zespól Ante Simundzy zajmuje siódme miejsce w tabeli. Do rywalizacji wróci 8 lutego, kiedy zmierzy się z Ruchem Chorzów.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 15:17
Źródło: Karol Bugajski

Przeczytaj również