Przełamanie w Ekstraklasie. Była 86. minuta [WIDEO]
Karol Czubak został bohaterem Motoru Lublin i dał swojej drużynie wygraną 1:0 z GKS-em Katowice. Na jedynego uznanego gola trzeba było poczekać do 86. minuty. Wcześniej dwa trafienia anulował VAR.
Podopieczni Rafała Góraka w środę odpadli z eliminacji do Ligi Konferencji. Teraz mogą skupić się wyłącznie na krajowych rozgrywkach.
Motor liczył w niedzielę na pierwsze zwycięstwo w nowym sezonie. Mecz rozpoczął z dużym animuszem, ale skuteczności brakowało Czubakowi i Ndiaye.
Na odpowiedź GKS-u trzeba było poczekać ponad 20 minut. Niewiele brakowało, aby do siatki trafił Ilja Szkurin, który obił słupek. W boczną siatkę trafił z kolei Wdowiak.
Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia. Po strzale Ndiaye skutecznie dobijał Czubak, ale po analizie VAR gola anulowano ze względu na spalonego.
W 60. minucie z bramki równie krótko cieszył się GKS. Nowak rozegrał dwójkową akcję ze Szkurinem, Białorusin trafił do siatki, ale jego kolega był wcześniej na spalonym.
Odpowiedź Motoru była natychmiastowa. Po dośrodkowaniu Ronaldo bliski gola był Simon. Kobylak zbił jednak piłkę na słupek.
Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, w 86. minucie gospodarze dopięli swego. Bohaterem został Karol Czubak, który wykorzystał dośrodkowanie Ndiaye.
Dzięki temu Motor wygrał 1:0 i mógł cieszyć się z pierwszego kompletu punktów pod wodzą Mariusza Misiury. Dzięki temu Lublinianie opuścili strefę spadkową, wyprzedzając między innymi "GieKSę".