Przełomowe wieści ws. Alvareza. W Hiszpanii nie mają już wątpliwości
Saga transferowa z udziałem Juliana Alvareza powoli dobiega końca. Piłkarz wrócił już do treningów z zespołem. Wszystko wskazuje na to, że w letnim okienku nie trafi ani do Barcelony, ani do Arsenalu.
Po jednym z meczów mistrzostw świata Julian Alvarez dał do zrozumienia, że chce odejść z Atletico Madryt i trafić do Barcelony. Kataloński klub błyskawicznie przeszedł do ofensywy i złożył ofertę w wysokości 100 mln euro. Kwota ta nie zadowoliła jednak "Los Colchoneros".
W kolejnych tygodniach mistrz Hiszpanii kilkukrotnie zabiegał jeszcze o napastnika, ale stanowisko zajęte przez klub z Madrytu za każdym razem było identyczne - Alvarez nie jest na sprzedaż. Atmosfera panująca wokół gwiazdora stawała się zaś coraz bardziej napięta.
Po meczu z Villarrealem reprezentant Argentyny został nawet wygwizdany przez kibiców Atletico, co sprawiło, że w pośpiechu udał się do szatni. W ostatnich dniach nie brał natomiast udziału w treningach. W związku z tym nie wystąpił również w wygranym 3:1 starciu z Sevillą.
Jak informuje Fabrizio Romano, w niedzielę doszło do przełomu ws. Alvareza. Piłkarz wrócił do treningów z Atletico Madryt. Kataloński serwis Sport dodaje z kolei, że szanse na transfer są marginalne.
- Jest w trakcie swojego osobistego procesu, a my będziemy tu, aby raz jeszcze podkreślić, że ze sportowego punktu widzenia postaramy się mu pomóc. Mamy nadzieję, że pomoże też nam, bo jest niezwykłym piłkarzem. Mamy nadzieję, że Julian poczuje się jak najlepiej po tych dniach niedyspozycji. Czekamy na niego - powiedział Simeone.
Obecny kontrakt Alvareza z Atletico Madryt obowiązuje do 2030 roku. Zawarta w nim klauzula wykupu wynosi natomiast aż 500 mln euro.
Mimo to "Los Colchoneros" rozglądają się za jeszcze jednym napastnikiem. Hiszpanie prowadzą rozmowy z Juventusem ws. pozyskania Jonathana Davida. Więcej na ten temat pisaliśmy już TUTAJ.