PSG wyłożyło na stół 32 mln euro. Oto, co stało się później. "Byłem bezużyteczny"

PSG wyłożyło na stół 32 mln euro. Oto, co stało się później. "Byłem bezużyteczny"
Xin Yuewei / pressfocus
Rozwinął skrzydła po transferze do Niemiec. W Borussii Dortmund grał świetnie, w końcu jednak przygasł. Dziś Abdou Diallo - pamiętacie go?! - ma 29 lat i rywalizuje na Bliskim Wschodzie, razem z Krzysztofem Piątkiem.
Abdou Diallo jest wychowankiem francuskiego systemu szkoleniowego. Pierwsze piłkarskie kroki stawiał w akademii AS Monaco. Z młodzieżówki awansował do rezerw, a następnie do seniorskiej drużyny. W pierwszym zespole zadebiutował w połowie sezonu 2014/15. Czas jednak pokazał, że musi się jeszcze rozwinąć.
Dalsza część tekstu pod wideo
Stoper został wypożyczony na cały sezon do Zulte Waregem. W Belgii był kluczowym piłkarzem, co jednak nie wpłynęło na jego sytuację w Księstwie. Po powrocie do Francji nie łapał się do pierwszego składu i przez całe rozgrywki zaliczył tylko 11 występów. Mimo braku regularności razem z zespołem wzniósł puchar za mistrzostwo kraju. W lipcu 2017 roku został w końcu sprzedany.
Diallo przeniósł się do niemieckiego Mainz za pięć milionów euro. W Moguncji rozwinął skrzydła i był jednym z najjaśniejszych punktów przeciętnie grającego zespołu. Rozegrał solidny sezon w Bundeslidze jako zawodnik pierwszego składu i wydawało się, że jest gotowy na jeszcze większe wyzwania.
W lipcu 2018 roku po 22-letniego wówczas zawodnika zgłosił się krajowy gigant. Młodzieżowego reprezentanta Francji sprowadziła do siebie Borussia Dortmund. Działacze z Zagłębia Ruhry wyłożyli za niego 28 milionów euro. Z transferem defensora, który podpisał pięcioletni kontrakt, wiązano spore oczekiwania.
Diallo z miejsca stał się kluczowym elementem układanki Luciena Favre. Grał niemal w każdym spotkaniu od deski do deski. Występował na wszystkich frontach - w Bundeslidze, Pucharze Niemiec oraz Lidze Mistrzów. Nie musiał się martwić o miejsce w wyjściowym składzie, zmieniał się jedynie jego partner na środku obrony. W duecie ze stoperem występowali Manuel Akanji, Julian Weigl oraz Dan-Axel Zagadou.
Młodzieżowiec AS Monaco prezentował się na Signal Iduna Park równie dobrze co w szeregach Mainz. Przez cały sezon był pewnym punktem Borussii. W jego trakcie rozegrał w sumie 38 spotkań, w których zdobył bramkę i zaliczył asystę. Razem ze klubem został wicemistrzem Niemiec, przegrywając wyścig o tytuł z Bayernem Monachium.
Po kolejnym dobrym sezonie Diallo ponownie zmienił klubowe barwy. W lipcu 2019 roku przeniósł się do PSG za 32 miliony euro. We Francji jego kariera wyraźnie wyhamowała, choć początkowo nic nie wskazywało na to, że tak będzie. Jeszcze na początku sezonu 2019/20 tworzył duet podstawowych stoperów razem z doświadczonym Thiago Silvą.
Problemy stopera rozpoczęły się w styczniu 2020 roku, czyli po niecałych sześciu miesiącach od momentu transferu z BVB. Thomas Tuchel przestał pełnić rolę pierwszego szkoleniowca. Jego obowiązki przejął Mauricio Pochettino, pod wodzą którego Diallo nie miał pewnego miejsca w składzie. Niedługo później stoper nabawił się jeszcze urazu, a rozgrywki z powodu pandemii koronawirusa zakończyły się w kwietniu, przez co ten w ich trakcie już nie zagrał.
W sezonie 2020/21 Diallo dostał od argentyńskiego szkoleniowca kredyt zaufania. Trudno powiedzieć, że zdołał go wykorzystać. Co prawda, regularnie meldował się na boisku, rozgrywając pełne spotkania, jednakże zaczął prezentować się gorzej. W dwóch meczach ligowych wyleciał z boiska po obejrzeniu czerwonej kartki. Ponadto nękały go kolejne problemy zdrowotne.
W następnych rozgrywkach stoper był już tylko zmiennikiem. Przez cały sezon wystąpił w 16 spotkaniach, w których rozegrał około 1200 minut. Po zakończeniu zmagań Pochettino na stanowisku trenera zastąpił Christophe Galtier. Diallo nie figurował w planach francuskiego szkoleniowca.
W letnim okienku sezonu 2022/23 defensor został więc wypożyczony do RB Lipsk. W Niemczech grał mało m.in. za sprawą urazu, przez który pauzował ponad dwa miesiące. Po zakończeniu rozgrywek wrócił do Paryża, gdzie był już nowy trener, Luis Enrique. Hiszpan skreślił Diallo na samym starcie.
W efekcie w sierpniu 2023 roku Senegalczyk przeniósł się do katarskiego Al-Arabi SC za 15 milionów euro. W nowym klubie występował przez około dwa lata, pełniąc ważną rolę. We wrześniu ubiegłego roku został wypożyczony do Al-Duhail SC. Tuż po finalizacji transakcji doznał zagadkowej kontuzji, przez którą pauzował ponad cztery miesiące. W efekcie w klubie Krzysztofa Piątka nigdy nie zadebiutował i w styczniu wrócił do Al-Arabi SC.
- Czułem, że zbliżam się do końca i nie planowałem zostać w klubie, żeby być bezużytecznym. Chciałem być częścią projektu, w którym będę ważny - wspominał swoje odejście z PSG w rozmowie z Le Parisien Diallo.
Al-Arabi SC nie zamierzało czekać i od razu wypożyczyło Diallo do Umm Salal SC. W nowym klubie Senegalczyk z miejsca stał się kluczowym zawodnikiem. Do tej pory wystąpił we wszystkich możliwych spotkaniach, rozgrywając w każdym z nich po 90 minut. Stoper ma dopiero 29 lat. Trudno więc stwierdzić, czy powiedział już ostatnie słowa w poważnym futbolu.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:00
Źródło: Le Parisien

Dyskusja

Przeczytaj również