PSG z awansem. Hit na horyzoncie
Paris Saint-Germain zagra w 1/8 finału Ligi Mistrzów. W środowy wieczór zremisowało z AS Monaco 2:2.
W pierwszym meczu Paris Saint-Germain pokonało AS Monaco 3:2. Rewanżowe spotkanie zaczęło się od zmarnowanej szansy Coulibaly'ego. Będąc sam na sam z Safonowem sieknął nad poprzeczką.
W kolejnych minutach gra toczyła się głównie w środku pola. Okazji było jak na lekarstwo. Z czasem AS Monaco zaczęło jednak coraz bardziej dochodzić do głosu. Safonow zastopował strzał Camary.
Chwilę później musiał interweniować również po uderzeniu Baloguna. Paris Saint-Germain próbowało odpowiedzieć. Barcola obił jednak wyłącznie poprzeczkę.
W 45. minucie AS Monaco objęło prowadzenie. Po zamieszaniu w polu karnym Coulibaly wyłożył piłkę Akliouche'owi, a ten płaskim strzałem nie pozostawił żadnych szans Safonowowi.
Po wznowieniu Koehn zatrzymał uderzenie Nevesa. Coulibaly przeistoczył się natomiast z jednego z bohaterów w antybohatera. Dostał dwie żółte kartki w cztery minuty i został odesłany pod prysznic.
Paris Saint-Germain od razu to wykorzystało. W 60. minucie zrobiło się 1:1. Doue wystawił piłkę Marquinhosowi wzdłuż bramki, a ten dostawił nogę.
Sześć minut później Paris Saint-Germain wyszło na prowadzenie. Potężny strzał Hakimiego z dystansu odbił Koehn, natomiast przy dobitce Kwaracchelii z paru metrów był bezradny.
AS Monaco nie ustawało w poszukiwaniach wyrównującego gola. Nie było jednak w stanie się przebić. Z kolei Paris Saint-Germain nie odpuszczało. Koehn zablokował uderzenia Hakimiego i Doue.
W 91. minucie AS Monaco wyrównało. Pacho nie poradził sobie ze zgraniem Adingry i zgubił piłkę, tę w siatce umieścił Teze. Na doprowadzenie do korzystnego rezultatu zabrakło czasu.
Skończyło się 2:2. AS Monaco odpadło z rozgrywek. Paris Saint-Germain ma za to na horyzoncie prawdziwy hit. W 1/8 finału zmierzy się z Barceloną bądź Chelsea.