Puchacz może zagrać przeciwko Lechowi. Tak zareagował na losowanie

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Sabah FK jest potencjalnym rywalem Lecha w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Na kanale Meczyki wyniki losowania skomentował piłkarz mistrza Azerbejdżanu, a jednocześnie wychowanek "Kolejorza", czyli Tymoteusz Puchacz.
Lech we wtorek rozpocznie rywalizację w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jego pierwszym przeciwnikiem jest duńskie Aarhus.
Jeśli Poznaniacy pokonają tę przeszkodę, to w trzeciej rundzie zagrają z Sabah FK z Azerbejdżanu albo KuPS Kuopio z Finlandii. Lepiej znajdą drugi z klubów - w zeszłym sezonie wygrali z nim dwa razy w Lidze Konferencji.
Rywalizacja z Sabah FK miałaby dodatkowy smaczek w postaci powrotu do Poznania Tymoteusza Puchacza. 27-latek był przekonany, że wpadnie na swój były klub.
- Fajnie. Mówiłem od początku, że trafimy na Lecha. Dużo musi się wydarzyć rzeczy, żebyśmy zagrali, ale piłka lubi takie historie. Wygląda, jakby ktoś sterował z góry, żeby tak to się ułożyło - powiedział Puchacz.
- Widać, że projekt Lecha jest stabilny i idzie do przodu. Zrobili na mnie wrażenie w Superpucharze Polski - dodał.
Lech w przeszłości mierzył się z kilkoma drużynami z Azerbejdżanu, ale rywalizacja z Sabahem byłaby dla niego nowością. Na co stać drużynę Puchacza?
- Zweryfikuje nas Europa. Staramy się grać wysokim pressingiem, ofensywnie, kreować sytuacje, staramy się narzucać nasz styl gry. Można powiedzieć, że jesteśmy trochę jak Lech - podsumował Puchacz.
Oglądaj losowanie europejskich pucharów na kanale Meczyki:

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google