Pytanie o Szczęsnego w "Milionerach". Wziął koło ratunkowe i odpadł

W ostatnim odcinku teleturnieju "Milionerzy" padło pytanie o Wojciecha Szczęsnego. Finalnie było ono gwoździem do trumny.
Teleturniej "Milionerzy" pozostaje jednym z formatów najdłużej obecnych w polskiej telewizji. Jest nadawany z przerwami od 1999 roku, najpierw na antenie TVN, zaś obecnie - Polsatu.
Czasami na uczestników czekają pytania ze świata sportu. W poniedziałkowym odcinku spytano, czego konkurencjami są keirin, madison czy omnium: chodziło o konkurencje kolarskie.
We wtorkowym odcinku po raz kolejny padło sportowe pytanie. Tym razem prowadzący Hubert Urbański spytał Tomasza Gruszkowskiego o karierę Wojciecha Szczęsnego.
Pytanie za 25 tysięcy złotych brzmiało: "Wojciech Szczęsny nigdy nie obronił rzutu karnego strzelanego przez...". Do wyboru pozostawały cztery odpowiedzi.
Uczestnik miał do wyboru opcje: Cristiano Ronaldo, Leo Messiego, Kyliana Mbappe i Neymara. Nie mówiły mu one wiele. Postanowił tym samym wykorzystać koło ratunkowe.
Uczestnik zdecydował się zadzwonić do przyjaciela. Ten stwierdził, że Szczęsny obronił "jedenastki" strzelane przez Messiego i Mbappe. Do wyboru pozostawali zatem Ronaldo i Neymar.
Koniec końców uczestnik zaryzykował. Bez większego namysłu postawił na opcję D. Chodziło jednak o opcję A. Stracił 23 tysiące złotych i pozostał z gwarantowanymi dwoma tysiącami.
Główna nagroda w teleturnieju "Milionerzy" padła jak dotychczas dziewięciokrotnie, a pytania za milion złotych zadano 35 razy. Żadne nie dotyczyło jednak świata sportu.