Radomiak ośmieszył Górnika. Trener przeprosił piłkarza

Michal Gasparik zaskoczył. Po przegranej Górnika Zabrze z Radomiakiem Radom szkoleniowiec "Trójkolorowych" przeprosił Kryspina Szcześniaka.
Na start 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy doszło do sensacji. W piątkowy wieczór Górnik Zabrze przegrał z Radomiakiem Radom 0:4. Tym samym po obecnej serii gier może zmienić się lider rozgrywek.
Po ostatnim gwizdku trener "Trójkolorowych" Michal Gasparik pogratulował Radomiakowi. Oznajmił, że po przerwie jego podopieczni wyglądali lepiej, jednak nie wystarczyło to do osiągnięcia sukcesu.
- Gratulacje dla Radomiaka za trzy punkty i ładny wynik. Pierwszy błąd zadecydował, że mecz ułożył się inaczej, drugi, że przegraliśmy mecz. Kiedy szybko tracisz bramkę po łatwym błędzie, to rywal się nakręca. W pierwszej połowie nie utrzymywaliśmy się przy piłce, nie zdążyłem zrobić zmiany przed drugą bramką. Po przerwie zaczęliśmy grać inaczej, ale to nie wystarczyło - wyznał, doceniając rywali.
Jeszcze przed przerwą szkoleniowiec postanowił dokonać zmiany taktycznej - w 39. minucie wprowadził na boisko Maksyma Chłania, ściągając Kryspina Szcześniaka. Trener przeprosił za to zawodnika.
- Była to zmiana taktyczna. Przepraszam Kryspina, ale mieliśmy trzech defensorów przy 0:1, chcieliśmy zmienić taktykę na dwóch obrońców. Spróbowaliśmy, chcieliśmy grać inaczej, poprawiliśmy dużo, może niedużo, ale straciliśmy kolejne bramki - wytłumaczył cytowany przez TVP Sport.
Górnik plasuje się na pierwszej pozycji w tabeli. Radomiak zajmuje zaś czwartą lokatę. Między nimi znajdują się natomiast Jagiellonia Białystok oraz Wisła Płock, których starcia odbędą się w niedzielę.