Raków awansował do pucharów! Pogrom w Gliwicach, Piast nad przepaścią

Raków Częstochowa, jak na faworyta przystało, rozbił Piasta Gliwice 3:1. Popularne "Medaliki" są już pewne gry w Europie. Gorzej wygląda sytuacja rywali, którzy wciąż drżą o utrzymanie.
W sobotę Lech Poznań pokonał Radomiak Radom 3:1 i przypieczętował tytuł mistrza Polski. Nie był to jednak koniec emocji w PKO BP Ekstraklasie, wszak wciąż nie wiadomo, kto zajmie drugie miejsce i zagra w II rundzie el. Ligi Mistrzów. Kandydatem jest Raków Częstochowa.
Zespół prowadzony przez Dawida Kroczka przegrał w środę z Jagiellonią Białystok 0:2. Tym razem "Medaliki" mierzyły się z Piastem Gliwice.
Lepszego wejścia w to spotkanie Raków nie mógł sobie wymarzyć. Już w 53. sekundzie na listę strzelców wpisał się Jean Carlos. Brazylijczyk wykorzystał fatalny błąd Filipa Borowskiego i strzelił na 1:0.
Goście nie poprzestali na jednym trafieniu i szybko mogli podwyższyć wynik. Po wrzutce Michaela Ameyawa piłki nie sięgnął Jonatan Brunes.
Kolejne ataki ze strony Rakowa przyniosły pożądany efekt w 20. minucie. Pięknym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Marko Bulat. Chorwat idealnie przymierzył i nie dał żadnych szans bramkarzowi.
Chwilę później na tablicy wyników było już 3:0. Tym razem składną akcję swojego zespołu na trafienie zamienił Tomasz Pieńko. Piast był kompletnie rozbity, lecz tuż przed przerwą mógł zdobyć bramkę kontaktową. Uderzenie Hugo Vallejo zostało wybite z linii bramkowej.
W drugą połowę lepiej mógł wejść Piast. Z szybką kontrą popędził bowiem Jorge Felix. Hiszpan nie doszedł finalnie do pozycji strzeleckiej. W kolejnych akcjach gospodarze zagrażali bramce Rakowa, ale efekty przyszły dopiero w 89. minucie. Gola honorowego strzelił Patryk Dziczek.
Raków dowiózł korzystny wynik do końca, wygrał 3:1 i przypieczętował awans do przyszłorocznej edycji europejskich pucharów.