Raków był w szoku po tej decyzji. Jasne słowa Cygana. "Spadło to nagle"

Piotr Obidziński w poniedziałek przestał pełnić funkcję prezesa Rakowa Częstochowa. Zastąpił go Wojciech Cygan, który w rozmowie z Interią nie kryje, że cała sytuacja była dużym zaskoczeniem dla pozostałych osób w klubie.
Ostatnie tygodnie są czasem dużych zmian w drużynie wicemistrzów Polski. Najpierw na odejście z klubu zdecydował się Marek Papszun, który został trenerem Legii Warszawa.
Niedługo później z funkcji prezesa klubu zrezygnował Piotr Obidziński. Tymczasowo jego miejsce zajął Wojciech Cygan. który będzie odpowiedzialny za działania "Medalików".
Przyznał on, że decyzja Obidzińskiego była dużym zaskoczeniem dla Rakowa. Wszystko działo się bardzo szybko, a o decyzji jako pierwszy dowiedział się Michał Świerczewski.
- Zawsze jest mowa o zaskoczeniu, gdy nagle odchodzi prezes, a tym bardziej w sytuacji, gdy dzieje się wszystko w takim tempie, jak tutaj. Od rozmowy z właścicielem do zmian minęło kilka dni, w dodatku w okresie świąteczno-noworocznym - przyznał Cygan w rozmowie z Interią.
- Chcemy sobie dać trochę czasu na znalezienie docelowego modelu, w jakim miałby funkcjonować zarząd: w jakim składzie, w jakiej formule… Może zmieni się coś, jeśli chodzi o liczbę członków zarządu? Michał chce się zastanowić, przemyśleć i zobaczymy, jakie będą wnioski po tym etapie. Może być tak, że zostaną dokonane bardzo duże zmiany - na razie trudno wyrokować. Zbyt nagle to spadło, by mówić, co będzie najlepsze - stwierdził.
Raków wiosną czeka rywalizacja na trzech frontach. "Medaliki" grać będą nie tylko w Ekstraklasie, ale też w ćwierćfinale Pucharu Polski i 1/8 finału Ligi Konferencji.