Raków na dnie! Triumf Górnika, "Medaliki" wciąż bez punktu

Raków przegrał piąte spotkanie w tym sezonie ligowym i okopał się na ostatnim miejscu w Ekstraklasie. Tym razem Górnik Zabrze wywiózł z Częstochowy triumf 2:1.
Raków podszedł do tego meczu z zerowym dorobkiem punktowym w tabeli. W poprzedniej kolejce "Medaliki" przegrały 2:5 z Jagiellonią, co doprowadziło do zwolnienia Dawida Kroczka. Tymczasowym trenerem ekipy z Częstochowy został Dawid Szulczek.
Piłkarze Rakowa fatalnie rozpoczęli rywalizację z Górnikiem. W 6. minucie Rafał Janicki zgrał piłkę do Janisa Antiste'a, który prawą nogą wykończył akcję.
W 17. minucie Górnik wyprowadził groźną kontrę. Ikia Dimi miał sporo miejsca w polu karnym, ale podał nieprecyzyjnie, pozwalając Racovitanowi na skuteczną interwencję. W kolejnej akcji Ikia Dimi dał się złapać na spalonym.
W 34. minucie było już 2:0 dla gości. Janża dośrodkował z rzutu wolnego, a Janicki do asysty dołożył gola.
W 36. minucie Szulczek zdjął z boiska Perovicia, który rozgrywał słabe spotkanie. Czarnogórca zmienił Jean Carlos. Do przerwy Górnik prowadził 2:0. W pierwszej połowie Raków nie oddał celnego strzału.
W 46. minucie Svarnas i Diaby-Fadiga zastąpili Debohiego oraz Jendrykę. Na początku drugiej odsłony Antiste przegrał pojedynek z Trelowskim. W 51. minucie Ikia Dimi huknął obok słupka. Szulczek nadal nie mógł być zadowolony z gry swojego zespołu, więc w 52. minucie Struski zmienił Abrahama.
W pewnym momencie Pieńko posłał dobrą centrę do Makucha, który nie wykorzystał dogodnej okazji. Następnie Ikia Dimi został zablokowany przez Racovitana. Po chwili Tudor ofiarnie interweniował przed linią bramkową. W 70. minucie Schulze obronił strzał, po czym zgłosił problem z dłonią. Po krótkiej przerwie bramkarz Zabrzan zdołał wrócić do rywalizacji.
W 73. minucie Urbański trafił w słupek. Piłka wylądowała pod nogami Antiste'a, który fatalnie przestrzelił z bliskiej odległości. Ewentualny gol raczej i tak nie zostałby uznany z powodu spalonego.
W 79. minucie Raków złapał kontakt. Najpierw Makuch obił poprzeczkę, ale dobitka Emrelego wylądowała już w siatce.
W 93. minucie Diaby-Fadiga brzydkim wślizgiem zaatakował Urbańskiego. Paweł Raczkowski początkowo pokazał Gwinejczykowi żółtą kartkę, ale po analizie VAR zmienił decyzję na czerwień. Gospodarze kończyli mecz w dziesiątkę. W 96. minucie Schulze obronił jeszcze strzał Makucha.
Górnik wygrał 2:1 i zrównał się punktami z liderującą w Ekstraklasie Legią. Raków zamyka tabelę z okrągłym zerem oczek.