Raków uratował się przed blamażem! Męczarnie z Maltańczykami

Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google
Raków Częstochowa miał wielkie problemy z Vallettą FC, ale wygrał z nią 3:1 w pierwszym meczu drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji. Rewanż za tydzień na Malcie.
Raków miał przewagę od początku meczu, ale długo nic z niej nie wynikało. Goście bronili się bardzo pewnie, a z czasem ruszyli do ataku. W 19. minucie pierwszy raz mógł się wykazać Kacper Trelowski, który zatrzymał bardzo groźny strzał Andrei Zammita.
Kolejnego ostrzeżenia nie było. Valletta objęła prowadzenie w 22. minucie. Dośrodkowanie z prawego skrzydła minęło wszystkich obrońców Rakowa, a akcję w okolicach dalszego słupka celnym strzałem zamknął Manuel Morello. Szok w Częstochowie!
Minęło kilka minut zanim Raków się otrząsnął i ruszył do ataku. W 29. minucie na bramkę gości uderzył Władysław Koczerhin, ale na posterunku był Adilson Maringa. Bramkarz Valletty byłby bezradny w 39. minucie, gdy piłka trafiła tuż przed bramką do Mahira Emreliego. Ten był metr-dwa przed linią, lecz jego sytuacyjny strzał okazał się zbyt słaby. Piłkę zdołał wybić jeden z maltańskich obrońców.
W 53. minucie Raków oddał kanonadę na bramkę Valletty. Świetnie bronił Maringa, który w nadzwyczajny sposób zatrzymał piłkę po uderzeniach Michaela Ameyawa i Tomasza Pieńki. Przy trzecim strzale, Emreliego, nie mógł już nic zrobić. 1:1!
Niewiele brakowało, a Raków poszedłby za ciosem. Znakomitą sytuację miał Jean Carlos, ale zawiodła go precyzja. Z dziesięciu metrów kopnął nad bramką.
Raków przeważał, naciskał i... nagle jak grom z jasnego nieba spadła decyzja o rzucie karnym dla Valletty. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował jeden z Maltańczyków, a piłka trafiła w rękę Patryka Makucha. W 72. minucie do jedenastki podszedł Petar Sekulović i huknął nad bramką!
Pudło piłkarza Valletty było kluczowym momentem meczu. Raków przechylił szalę na swoją stronę w 78. minucie. Jego akcję celnym strzałem z linii pola karnego wykończył Makuch. 2:1!
W końcówce Raków kontrolował grę. W 90. minucie ustalił wynik na 3:1. Po centrze Makucha z prawego skrzydła celnie główkował Stratos Svarnas. Jego trafienie może być kluczowe w kontekście walki o awans do kolejnej rundy.
Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google?
Dodaj do źródeł
Dodaj do źródeł Google