Raków wskoczył na podium, Korona rozbita. Kapitalne bramki w Ekstraklasie [WIDEO]

Raków wskoczył na podium, Korona rozbita. Kapitalne bramki w Ekstraklasie [WIDEO]
Screen Canal+Sport
Raków Częstochowa wygrał trzeci ligowy mecz z rzędu i wskoczył na podium Ekstraklasy. Tym razem "Medaliki" pokonały Koronę Kielce 2:0 (0:0), chociaż pierwsza połowa wskazywała na coś zupełnie innego.
Zaraz po finale Pucharu Polski władze Rakowa zdecydowały się na zwolnienie trenera Tomczyka. Jego miejsce zajął Kroczek, który zadebiutował w spotkaniu z Koroną. Szkoleniowiec postawił na kilka zmian w składzie, do roszady doszło między innymi na pozycji bramkarza - szansę otrzymał Trelowski.
Dalsza część tekstu pod wideo
W pierwszej połowie piątkowej potyczki golkiper kilkukrotnie został wezwany do odpowiedzi. Korona robiła znacznie lepsze wrażenie, ale miała gigantyczne problemy ze skutecznością. Swoich okazji nie wykorzystali Gustafson, Svetlin, Remacle, a także Pięczek.
Raków przetrwał, chociaż wyglądał fatalnie. Do przerwy nie oddał żadnego celnego strzału. Po zmianie stron wszystko wyglądało inaczej.
W 48. minucie wynik otworzył Diaby-Fadiga. Po chwili zamieszania w polu karnym napastnik zdecydował się na uderzenie z powietrza, chociaż stał tyłem do bramki. Wyszło spektakularnie i skutecznie, Dziekoński nawet się nie rzucił.
W 57. minucie gospodarze zadali drugi cios. Tym razem w chaosie najlepiej odnalazł się Bulat. Przyjezdni nie potrafili wybić piłki poza swoje pole karne, a pomocnik huknął pod poprzeczkę. Dziekoński nie miał szans, było 2:0 dla Rakowa.
Rozbici Kielczanie nie zdołali się podnieść. Stworzyli wprawdzie groźną okazję, ale Antonin nie sięgnął dobrego podania. W doliczonym czasie gry gola strzelił Makuch, ale był spalony. Finalnie podopieczni Zielińskiego przegrali 0:2 (0:0), mają trzy punkty zapasu nad strefą spadkową. Raków wskoczył na trzecią lokatę.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 19:58
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również