Dramat piłkarza Rakowa. Nie grał pół roku, wrócił i stało się to

Dramat piłkarza Rakowa. Nie grał pół roku, wrócił i stało się to
screen CANAL+ Sport
Nie idzie ekipie Rakowa Częstochowa mecz z Widzewem Łódź. "Medaliki" do przerwy nie dość, że nie oddały żadnego strzału, to jeszcze kończyły połowę w osłabieniu. A w drugiej odsłonie z powodu kontuzji trener Tomczyk musiał zmienić bramkarza.
Przed przerwą na kadrę Raków odpadł z Ligi Konferencji oraz przegrał z Górnikiem i zremisował z Legią. Okazji do przełamania szukał w sobotnim meczu z Widzewem.
Dalsza część tekstu pod wideo
Łukasz Tomczyk dokonał kilku zmian w składzie, pojawił się m.in. Kacper Trelowski, a linię obrony stworzyli Paweł Dawidowicz, Bogdan Racovitan i Zoran Arsenić.
Ostatni z nich pierwszej połowy nie dokończył. Najpierw w 22. minucie ostro potraktował Przemysława Wiśniewskiego. Pachniało czerwoną kartką, sędzia Paweł Raczkowski wyciągnął żółtą.
Arsenicia to nie utemperowało. W 36. minucie znów wykonał brutalny faul, tym razem "tnąc" Mariusza Fornalczyka. Arbiter bez wahania wyrzucił stopera z boiska. Z ławki awaryjnie wszedł Svarnas.
Jeśli chodzi o grę Rakowa, to możemy spuścić na nią zasłonę milczenia. Gospodarze nie oddali ani jednego strzału! Mecz ogólnie stoi na kiepskim poziomie.
Gdyby tego było mało, w drugiej połowie Łukasz Tomczyk znów musiał dokonać wymuszonej zmiany. Kontuzję zgłosił bramkarz Kacper Trelowski. Interweniowali medycy, golkiper próbował grać dalej, jednak finalnie opuścił murawę. Zastąpił go Oliwier Zych.
Trelowski ma ogromnego pecha, bo właśnie wrócił do bramki Rakowa w lidze po pół roku przerwy! Ostatni raz widzieliśmy go 18 października, potem między słupkami meldował się Zych. Życzymy zdrowia.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 15:44
Źródło: własne/C+

Przeczytaj również