Raków zdominował Pogoń. Podium Ekstraklasy o krok

Raków zdominował Pogoń. Podium Ekstraklasy o krok
Grzegorz Misiak / pressfocus
Raków Częstochowa w meczu 24. kolejki PKO BP Ekstraklasy pokonał 2:0 Pogoń Szczecin. Do siatki trafiali Jonatan Braut Brunes oraz Patryk Makuch. "Portowcy" przez większość meczu grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Husseina Aliego.
"Medaliki" rozpoczęły ten mecz z dużym animuszem. Wicemistrzowie Polski od razu ruszyli do ataku. Groźnie było po strzale Iviego Lopeza. Hiszpan w siódmej minucie zakręcił rywalami w polu karnym i trafił w zewnętrzną część słupka.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ataki Rakowa nie ustawały i w 10. minucie przyniosło to efekt w postaci gola. Tym razem Ivi dośrodkował z rzutu rożnego, a Oskar Repka zgrał piłkę głową do Jonatana Brauta Brunesa. Norweg ubiegł Cojocaru, umieszczając piłkę w siatce.
Po golu gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i wciąż atakowali. Bliski szczęścia był Leonardo Rocha, który w 23. minucie uderzył tuż obok słupka. Po chwili sytuacja Pogoni skomplikowała się jeszcze bardziej - za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał Hussein Ali, który faulował pędzącego skrzydłem Tomasza Pieńkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego dobrą okazję na gola miał Svarnas, lecz uderzył obok słupka.
W 30. minucie o centymetry pomylił się Repka, który nie skorzystał ze świetnego wycofania Brunesa. Po strzale Rochy na posterunku był natomiast Cojocaru. Na odpowiedź Pogoni czekaliśmy aż do 43. minuty, gdy Zych zatrzymał Mukairu. Ostatecznie do przerwy wynik się nie zmienił. Raków prowadził 1:0, ale jednocześnie naprawdę miał czego żałować, bo wynik mógł być zdecydowanie wyższy.
Thomas Thomasberg zareagował zmianami, wpuszczając Mendy'ego i Cuicia. To Raków wciąż jednak przeważał. Cojocaru był górą po strzale Ameyawa. W 56. minucie indywidualną akcję przeprowadził Rocha, lecz huknął tylko w boczną siatkę.
Niespełna kwadrans później Svarnas znakomicie podał do Ameyawa. Ten niepotrzebnie próbował jednak podawać do Brunesa, zamiast skończyć akcję samemu. W 74. minucie gospodarze dopięli wreszcie swego, trafiając na 2:0. Akcję przeprowadzili rezerwowi - Adriano Amorim dośrodkował do Patryka Makucha, a ten pewnie pokonał Cojocaru.
Po chwili odpowiedziała Pogoń, lecz Cuiciowi zdecydowanie zabrakło precyzji. Finalnie Raków wygrał 2:0 i awansował na czwarte miejsce w tabeli - traci tylko punkt do Lecha i Jagiellonii. Pogoń jest 12.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 19:21
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również