Rekord Lewandowskiego niezagrożony! Kane bez błysku, Grabara skapitulował tylko raz
Bayern Monachium zdołał pokonać Wolfsburg 1:0 (0:0). Bohaterem "Die Roten" nie był jednak Harry Kane, który może już tylko pomarzyć o dogonieniu rekordu Roberta Lewandowskiego.
Bayern dobrze wyglądał na początku sobotniej rywalizacji. Swoją okazję miał Bischof, ale jego uderzenie zatrzymała poprzeczka. Po drugiej stronie Urbig wspaniale odbił strzał Wimmera.
W dalszej części pierwszej połowy dobrze spisywał się Grabara. Reprezentant Polski sparował próbę Jacksona, a także nie dał się pokonać z rzutu karnego. W tej drugiej kwestii znacznie pomógł Kane, który huknął obok słupka.
Po zmianie stron Monachijczycy dopięli jednak swego. W 56. minucie Olise zatańczył z rywalem, a następnie posłał idealnego "rogala". Grabara nie mógł tego chwycić.
Chwilę później przed kolejną szansą stanął Kane, lecz Anglik znów nie był w stanie pokonać Polaka. W doliczonym czasie gry okazję zmarnował Svanberg, zawodnik gospodarzy tylko obił słupek. Finalnie Bayern wygrał 1:0 (0:0) i umocnił się na fotelu lidera. Wolfsburg zaś już wie, że w najlepszym razie zagra w barażach o utrzymanie w Bundeslidze.
Kolejny mecz bez gola Kane'a oznacza, że napastnik nie dogoni rekordu Lewandowskiego. Bayern czeka jeszcze tylko mecz z FC Koeln, natomiast przewaga legendarnego wyniku Polaka to aż osiem goli.