Rekordowy transfer Jagiellonii. Jest reakcja Siemieńca
W piątek Kajetan Szmyt został zaprezentowany jako nowy gracz Jagiellonii Białystok. Adrian Siemieniec jest zadowolony z transferu 23-latka.
Od lipca 2024 roku Szmyt występował w Zagłębiu Lubin. W tym klubie rozegrał 39 meczów, notując trzy bramki i cztery asysty.
Skrzydłowy będzie kontynuował karierę w Białymstoku. Jagiellonia pobiła swój rekord transferowy, płacąc za za młodzieżowego reprezentanta Polski 700 tys. euro.
- Zainteresowanie Kajetanem było już dawno, to nie jest żadna tajemnica. Próbowaliśmy go już raz pozyskać, ze względu na profil i charakterystykę tego ruchu. On pasuje do naszej koncepcji i sposobu gry przez inicjatywę z piłką, drybling, grę 1 na 1, szybkość, atakowanie przestrzeni. Kajtek ma wiele elementów, które poszukujemy, ale też wiek, narodowość, potencjał, znajomość ligi, kierunek, który nam przyświeca, inwestowanie w wieku rozwojowym, głodnych do wygrywania i rozwoju. Tutaj dużo się zgadza, dlatego cieszę się, że jest z nami. Wierzę, że szybko się wkomponuje i nam pomoże - powiedział Siemieniec, cytowany przez Kubę Seweryna.
Trener odniósł się też do zgłoszeń do gry w fazie pucharowej Ligi Konferencji. Na listę zostali dopisani Samed Bazdar, Kamil Jóźwiak i Andy Pelmard. Pominięty został choćby Nahuel Leiva.
- Argumentów co do zgłoszeń jest wiele, to nie jest nigdy łatwa decyzja, bo mieliśmy jeszcze Nahuela, Apostolosa i Guilherme, a mogliśmy zgłosić tylko trzech. Trzech na pewno jest rozczarowanych, bo każdy by chciał zagrać z Fiorentiną, ale też muszą oni szanować nasze decyzje. Argumentów jest mnóstwo i dziś nie jestem w stanie całości przedstawić, ale jeden argument to to, że musimy dzisiaj patrzeć na dwumecz z Fiorentiną, który trzeba przejść, żeby iść dalej, a wylosowaliśmy Fiorentinę z rewanżem we Florencji. Pierwszy mecz u siebie może być kluczowy i to przede wszystkim z punktu widzenia budowania strategii interesowało mnie najbardziej - przyznał Siemieniec.
- To, jak możemy wyglądać w pierwszym spotkaniu, a potem musimy szukać rozwiązań. Chciałbym wszystkich mieć w tej kadrze, ale nie mogliśmy tego zrobić. To nie był jednak jedyny argument. Chcąc przejść Fiorentinę, musimy mieć bardzo dobry wynik u siebie. Nie chcemy doprowadzić do tego, jak z Ajaxem, gdy po pierwszym meczu wszystko było jasne - dodał.
Jagiellonia zajmuje obecnie trzecie miejsce w ligowej tabeli. Jej najbliższym rywalem będzie Motor Lublin.