Remis wszystkich urządzał. Ten mecz nie mógł skończyć się inaczej
Paragwaj i Australia potrzebowały co najmniej remisu, aby awansować do 1/16 finału mistrzostw świata. Mecz zakończył się wynikiem 0:0.
Obie reprezentacje sprawiły na tym turnieju spore niespodzianki, wygrywając z faworyzowaną Turcją. Bez punktów kończyły za to rywalizację z USA.
Remis dawał awans obu drużynom - Paragwajowi z drugiego miejsca, a Australii z trzeciego. Nic dziwnego, że żaden z zespołów nie chciał ryzykować.
Nie oznacza to, że na boisku zupełnie nic się nie działo, choć klarownych sytuacji było jak na lekarstwo. W pierwszej połowie inicjatywę mieli Australijczycy. Irvine uderzał niecelnie, a Volpato został zatrzymany przez paragwajskiego bramkarza.
Na początku drugiej części spotkania ekipa z Ameryki Południowej nieco się przebudziła. Nie potrafiła jednak poważniej zagrozić bramce przeciwników.
Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem, który wszystkich urządzał, choć w doliczonym czasie gry było jeszcze ciekawie, gdy strzelali Bos i Mauricio. Po remisie 0:0 Australia zajęła drugie miejsce w grupie, a Paragwaj jest praktycznie pewny awansu z trzeciej lokaty.
"Socceroos" zagrają w 1/16 finału z drugą drużyną grupy G, którą może być między innymi Belgia lub Egipt. Paragwaj trafi na jednego ze zwycięzców grup.