Reprezentacja Polski zmiażdżona po Ukrainie. "Żenujący popis, szkoda gadać"

Reprezentacja Polski zmiażdżona po Ukrainie. "Żenujący popis, szkoda gadać"
Mateusz Porzucek / pressfocus
Smutna porażka reprezentacji Polski z Ukrainą. Nie dziwi, że kibice, eksperci i dziennikarze nie mieli litości dla biało-czerwonych.
Polska nieźle zaczęła to spotkanie, długo była stroną przeważającą. Oskar Pietuszewski miał doskonałą sytuację na 1:0, ale zmarnował ją będąc oko w oko z bramkarzem gości.
Dalsza część tekstu pod wideo
Polakom w korzystnym wyniku przeszkadzał też sędzia. Arbiter z bliżej nieznanych przyczyn nie podyktował ewidentnego rzutu karnego za faul na Kędziorze.
- Nie żeby to było przesadnie istotne, ale jeśli jest var, a nie ma karnego za faul na Kędziorze, to ja nic z tego nie rozumiem - zauważył Tomasz Urban z Eleven Sports.
W końcu padł gol, ale nie dla biało-czerwonych, a reprezentacji Ukrainy. Błąd popełnił Jakub Piotrowski, rywalowi nie przeszkodził Tomasz Kędziora, do siatki trafił Jaremczuk.
- Nieironicznie podziwiam, że Kuba Piotrowski - przy tych możliwościach technicznych, piłkarskich - dotarł do poziomu regularnej gry w średniaku Serie A - stwierdził Marcin Borzęcki.
- Kadra Urbana jest fajna, gdy trzeba chwilę poklepać piłkę pod bramką rywala (zwykle bez efektów). Ale jest strasznie niefajna, gdy trzeba coś zrobić pod własnym polem karnym. Dlaczego u nas jest zawsze tak, że jak jedno się polepszy, to drugie się popieprzy? - napisał wprost Paweł Smoliński z TVP Sport.
Niedługo później padła druga bramka dla przyjezdnych. Polacy znów się nie popisali. Sebastian Chabiniak zwrócił uwagę na to nie jak, a kto strzelił gola na 2:0. Andrij Jarmołenko, czyli weteran kadry Ukrainy.
- Yarmolenko gnębił już kadrę FORNALIKA na Narodowym. Chłop jest jak Ochoa czy Ricardo Rodriguez. Gra w kadrze od jakichś 50 lat.
Do przerwy było zatem 0:2. Schodzących do szatni biało-czerwonych żegnały gwizdy.
- Najgorsza połowa jak dotąd za kadencji Urbana. Dramatycznie to wygląda do przerwy - skwitował Maciej Łanczkowski z Piłki Nożnej.
- Jarmolenko w swoim najprawdopodobniej ostatnim meczu w kadrze strzela gola… KATASTROFA. Jak my możemy przegrywać z tak słabą, eksperymentalną Ukrainą? - wtórował Piotr Słonka.
Mimo wielu zmian obraz drugiej połowy był delikatnie mówiąc mało interesujący, a wynik nie uległ zmianie. Skończyło się 0:2. Jan Piekutowski z Meczyki.pl nawiązał do nieobecności biało-czerwonych na mundialu.
- Nie powiem, że dobrze, że nie jedziemy, ale skłamałbym, gdybym napisał, że to źle, że nie jedziemy. Po prostu nie zasługujemy - boleśnie podkreślił dziennikarz.
- Niedawno wydawało się nam, że tragedią jest to, że nie jedziemy na mistrzostwa świata. Ale po tym co dziś oglądamy, tragedią byłoby raczej, gdybyśmy jechali - dodał Marek Wawrzynowski.
Jedną z nielicznych okazji na gola kontaktowego była sytuacja Karola Świderskiego. Ten ją jednak koncertowo zmarnował.
- Nie dziwmy się że przegramy z Ukrainą w przebudowanie, z nowym selekcjonerem na ławce jeśli nie wykorzystujemy takich prezentów. To jest niepojęte… - kręcił głową Piotr Rzepecki.
- Świetna selekcja negatywna - krótko rzucił Michał Zachodny.
Tomasz Hatta z igol.pl zwrócił zaś uwagę na to, jak meczem zarządzał Jan Urban.
- Strasznie poprowadzony ten mecz przez Jana Urbana. Środek pola w drugiej połowie nie istnieje, bo jest beznadziejnie zestawiony. Jak w takiej sytuacji debiutanci mają wiele dać? Pokazać, że zasługują na więcej szans? Szkoda mi głównie Żukowskiego i Wojtuszka - napisał.
- Nie miałem wielkich oczekiwań, ale żenujący był to popis reprezentacji Polski. Szkoda gadać - brutalnie ocenił dziennikarz Meczyki.pl Mateusz Hawrot.
- Dobrze, że mecz z Ukrainą już za nami. Nie było stawki, nie było kompletu na trybunach, nie było strzelonej bramki, nie było stylu i nie było zwycięstwa. Po prostu kicha - napisał Sebastian Staszewski, a Przemysław Langier zwrócił uwagę na zachowanie kibiców.
Redakcja meczyki.pl
Adam NowackiDzisiaj · 19:35
Źródło: X

Przeczytaj również