Reprezentant Belgii wyjechał z mundialu. Piękny powód
Chociaż Belgia nie jest jeszcze pewna awansu do kolejnej fazy Mistrzostw Świata 2026, jej podstawowy piłkarz opuścił zgrupowanie. Jeremy Doku wyjechał, aby towarzyszyć swojej partnerce podczas porodu.
Belgia ma za sobą remisy z Egiptem (1:1) i Iranem (0:0). Aktualnie zajmuje trzecie miejsce w swojej grupie.
W pierwszym z wymienionych spotkań od samego początku zagrał Jeremy Doku. W drugim skrzydłowy Manchesteru City pauzował ze względu na drobne problemy zdrowotne. Teraz zaś ofensywny piłkarz opuszcza zgrupowanie.
Bynajmniej nie chodzi konkretnie o Doku. Belg właśnie doczekał się przyjścia na świat swojego pierworodnego syna, Praise'a. Aby go powitać, udał się do Londynu.
Wyjazd 24-latka był konsultowany ze sztabem szkoleniowym i medycznym, zawodnik otrzymał stosowne pozwolenie. Jego absencja nie będzie długa, już w najbliższy wtorek ma dołączyć do "Czerwonych Diabłów" stacjonujących w Seattle.
Następnym rywalem zespołu Rudiego Garcii będzie Nowa Zelandia, która aktualnie zamyka stawkę w Grupie G. Belgia potrzebuje trzech punktów, aby mieć pewność, że zagra w fazie play-off.
Doku uzbierał już 44 mecze w narodowych barwach, strzelił siedem goli. To dla niego drugi mundial w karierze.