Reprezentant Francji odpowiedział na zaczepkę Yamala. Gorąco przed półfinałem MŚ
Francja zagra z Argentyną w półfinale mistrzostw świata. Napięcie przed europejskim klasykiem rośnie. Ibrahima Konate zareagował na zaczepkę Lamine'a Yamala.
Obie drużyny trzeci rok z rzędu zmierzą się w półfinale dużej imprezy. W poprzednich górą byli Hiszpanie, którzy wygrali rywalizację w EURO 2024 i ostatniej edycji Ligi Narodów.
W dotychczasowych meczach mundialu lepsze wrażenie zrobili Francuzi. Hiszpanie wciąż czekają na Lamine'a Yamala, który po kontuzji nie wrócił do wysokiej formy i gra poniżej oczekiwań. Mimo tego Konate był pytany o to, jak jego drużyna podejdzie do rywalizacji z nastolatkiem z Barcelony.
- Nie skupiamy się wyłącznie na nim. Hiszpania to znakomita reprezentacja z wieloma piłkarzami światowej klasy. Naszym celem nie jest koncentrowanie się na jednym zawodniku, ponieważ zagrożenie może stworzyć cała drużyna. Gramy nie tylko z Laminem, ale całą reprezentacją Hiszpanii - powiedział Konate.
Yamal podgrzał atmosferę mówiąc, że Francuzi powinni bać się jego drużyny. Konate zlekceważył jego słowa.
- Szczerze mówiąc, nie zwracamy uwagi na wszystko, co mówi się wokół tego meczu. Nie powinniśmy bać się nikogo. Najważniejsze jest zachowanie pokory, z którą rozpoczęliśmy ten turniej, i nieuleganie takim prowokacjom, zwłaszcza na tym etapie rozgrywek. On może mówić, co chce. My przygotujemy się do meczu najlepiej, jak potrafimy, i mam nadzieję, że po końcowym gwizdku wynik będzie korzystny dla nas - podsumował nowy obrońca Realu.
Mecz Francji z Hiszpanią zostanie rozegrany we wtorek. Początek spotkania o 21:00 czasu polskiego.