Reprezentant Polski poszedł do sądu z byłym klubem. "Nie wiemy, jak to się skończy"
Karol Czubak jest w sporze prawnym z Arką Gdynia. Potwierdził to główny akcjonariusz klubu Marcin Gruchała.
Za Czubakiem świetny sezon. W barwach Motoru strzelił 18 goli, został wybrany najlepszym napastnikiem Ekstraklasy i otrzymał debiutanckie powołanie do reprezentacji Polski.
Czubak trafił do Motoru latem ubiegłego roku po nieudanej przygodzie z belgijskim Kortrijk. Spędził tam zaledwie kilka miesięcy - do Belgii wyjechał z Arki w styczniu 2025 roku. Po tamtym transferze pozostał spór między piłkarzem i klubem z Gdyni. Potwierdził to jego główny akcjonariusz Marcin Gruchała.
- Jesteśmy z Karolem i jego agentem z tamtego czasu Marcinem Balcerem w Piłkarskim Sądzie Polubownym. Panowie mają roszczenia wobec klubu związane z klauzulą wykupu, z której Karol skorzystał. My widzimy to zupełnie inaczej - powiedział Gruchała w "Zółto-niebieskim pokoju".
- Jest ryzyko utracenia większości środków. Jesteśmy przekonani, że powinno to być rozliczone tak, jak widzimy to w papierach. Druga strona widzi to inaczej. Nie wiem, jak to się skończy - dodał.
Te zaszłości przyczyniły się do tego, że latem zeszłego roku Czubak nie trafił do Gdyni. Obecność tej klasy napastnika mogłaby być na wagę złota, czyli utrzymania w Ekstraklasie.
- Niezależnie od tego wprowadzenie Karola do szatni po tym półroczu byłoby trudne zarządczo, ale możliwe do zrealizowania. Pojawiałyby się też pytania o oczekiwania Karola dotyczące kontraktu. Pewnie nie dalibyśmy topowego kontraktu zawodnikowi, który wraca po takiej historii. Ciężko było, żeby nasze ścieżki w tamtym czasie się przecięły - podsumował Gruchała.