Rodri wywołał burzę. Jest reakcja pomocnika
Rodri postanowił przeprosić za słowa, którymi opisał Valencię podczas spotkania wygranego 5:0. O zachowaniu piłkarza Barcelony poinformował Jordi Gil z katalońskiego Sportu.
Latem Rodri postanowił wrócić na Półwysep Iberyjski. "Blaugrana" pozyskała go z Manchesteru City za 60 mln euro.
W miniony weekend pomocnik pomógł Katalończykom odnieść bardzo komfortowe zwycięstwo. Mistrzowie Hiszpanii zdeklasowali Valencię, triumfując 5:0. "Nietoperze" były tłem dla mistrzów Hiszpanii.
- Oni są bardzo słabi, stary, są fatalni. W drugiej połowie nawet nie wyszli z połowy - powiedział Rodri do Cubarsiego, cytowany w programie El Dia Despues.
Słowa te odbiły się szerokim echem w hiszpańskich mediach. Nie brakowało opinii, że 30-latek nie okazał należnego szacunku rywalom. Piłkarz zrozumiał swój błąd i zdecydował się na przeprosiny.
- Rodri zadzwonił do kapitana Valencii, Jose Gayi, aby przeprosić za komentarze podczas ostatniego meczu. Pomocnik nie chciał zranić zawodników Valencii, publicznie nigdy nie wygłosiłby takich słów. To była prywatna rozmowa utrzymana w swobodnej atmosferze, która została jednak uchwycona przez kamery. Rodri chciał szybko wyjaśnić sprawę i dlatego porozmawiał z liderem szatni na Estadio Mestalla - opisał dziennik Sport.
Barcelona wróci do gry w środę o 18:45. Wtedy podejmie Feyenoord w pierwszej kolejce Ligi Mistrzów.