Rokuszewski zareagował na słowa Szczęsnego i Krychowiaka. "Wtedy się schowali"
Wrócił temat stylu, w jakim reprezentacja Polski wyszła z grupy podczas mundialu w 2022 roku. Na kanale Meczyki do słów Wojciecha Szczęsnego odniósł się Mateusz Rokuszewski.
Reprezentacja Polski na mistrzostwach świata w Katarze wyszła z grupy, ale sposób, w jaki to zrobiła od blisko czterech lat budzi wielkie emocje. Biało-czerwonym sukces dał defensywny futbol i gra na przetrwanie w ostatnim grupowym meczu z Argentyną, z którą przegrali 0:2. Trzeci w tabeli Meksyk wyprzedzili tylko lepszą różnicą bramek.
Dorobku i stylu Michniewicza broni Szczęsny. Jego zdaniem nie liczyl się sposób gry, lecz jej wynik.
- Dostaliśmy się na mundial tylko dlatego, że kadrę przejął trener Michniewicz. Zaczęliśmy grać defensywnie, to dało wyniki. Gdyby nie to, byśmy w ogóle na mistrzostwach nie byli. Zagralibyśmy ładnie ze Szwecją - jak ostatnio kadra Jana Urbana - dostalibyśmy w d**ę i nie pojechali na mistrzostwa. Naprawdę to wolimy? Ja wolę zrobić wynik - mówił Szczęsny w podcaście W stylu Krychowiaka.
Słowa bramkarza Barcelony i Grzegorza Krychowiaka, który wyrażał podobny pogląd, wywołały reakcję Mateusza Rokuszewskiego. Jego zdaniem obaj bronią byłego selekcjonera nie wtedy, gdy tego tego potrzenował.
- Mam taką refleksję: Czesław Michniewicz nie potrzebuje teraz adwokatów osobach Grzegorza Krychowiaka czy Wojciecha Szczęsnego. Czesław Michniewicz potrzebował tego, żeby piłkarz reprezentacji Polski wykazał się cywilną odwagą po MŚ w Katarze i żeby wziął na swoje barki to, co działo się z aferą premiową. Wtedy piłkarze się schowali i zostawili go z tym samego. Może, gdyby piłkarze zachowali się wtedy inaczej, to Czesław Michniewicz do dziś byłby selekcjonerem reprezentacji Polski - powiedział Rokuszewski.
Oglądaj zapowiedź meczów 1/8 finału MŚ na kanale Meczyki:
