Romanczuk prosto z mostu przed rewanżem. "Nie przyjechaliśmy pozwiedzać"

Romanczuk prosto z mostu przed rewanżem. "Nie przyjechaliśmy pozwiedzać"
Weronika Morciszek / pressfocus
Jagiellonia Białystok spróbuje odwrócić losy dwumeczu z Fiorentiną. Taras Romanczuk podkreślił, że zespół nie przyjechał do Florencji po to, aby pozwiedzać piękne miasto.
"Jaga" poniosła bolesną porażkę w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Konferencji. Białostoczanie na własnym boisku do przerwy bezbramkowo remisowali z Fiorentiną, ale po przerwie stracili trzy gole i przegrali 0:3.
Dalsza część tekstu pod wideo
W poprzedni czwartek Romanczuk nie mógł pomóc drużynie z powodu zawieszenia za kartki. Defensywny pomocnik będzie do dyspozycji Adriana Siemieńca przy okazji rewanżu. Przed pierwszym gwizdkiem reprezentant Polski został zapytany o kwestie wizualne związane z pobytem we Florencji.
- Ja akurat byłem w 2019 roku we Florencji z żoną, udało nam się pozwiedzać. Potwierdzam, że bardzo ładne miasto, ale nie wydaje mi się, że przyjechaliśmy tutaj pozwiedzać, tylko zrobić swoją robotę - powiedział Romanczuk na antenie Polsatu Sport.
W tym sezonie Romanczuk wystąpił w 34 spotkaniach Jagiellonii. Zanotował w nich trzy bramki i jedną asystę.
Pierwszy gwizdek w starciu Fiorentiny z białostoczanami zabrzmi w czwartek o 18:45. Zwycięzca dwumeczu zagra w 1/8 finału Ligi Konferencji z Rakowem lub Strasbourgiem.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 16:28
Źródło: Polsat Sport

Dyskusja

Przeczytaj również