Ronaldo, Bergkamp, Ibrahimović oraz inni wybitni piłkarze, którzy nigdy nie wygrali Ligi Mistrzów

Champions League to zdecydowanie najbardziej prestiżowe rozgrywki klubowe na świecie. Każdy piłkarz marzy o tym, aby przynajmniej raz w swojej karierze sięgnąć po to niezwykłe trofeum. Jednak jako że piłka nożna jest sportem drużynowym, w historii tej dyscypliny pojawiło się kilku wybitnych zawodników, którzy nigdy nie dostąpili tego zaszczytu.
Trudno w to uwierzyć, ale jednym z takich piłkarzy jest “El Fenomeno”, czyli brazylijski Ronaldo, który spędził w Europie aż 14 lat. Luis Nazario De Lima grał w wielkich klubach takich jak FC Barcelona, Inter Mediolan, Real Madryt i AC Milan, ale nigdy nie został klubowym mistrzem Starego Kontynentu.
He broke the world transfer record twice before his 21st birthday.
Based on currency fluctuation, he'd be the most expensive player in history at €433m.
He’s the youngest-ever recipient of the Ballon d'Or.
Happy birthday to the original no.9 - Ronaldo Nazário pic.twitter.com/BInL8sd9gc— FourFourTweet (@FourFourTweet) 17 września 2018
Kolejnym wybitnym piłkarzem, który nigdy nie podniósł pucharu Ligi Mistrzów jest legenda Juventusu i jego aktualny wiceprezes, Pavel Nedved. Czeski pomocnik wygrał Złotą Piłkę w 2003 roku i był w pierwszej dekadzie XXI wieku jednym z najlepszych graczy drugiej linii na świecie. Z nim w składzie “Starej Damie” raz udało się dotrzeć do finału Champions League, ale wówczas po serii rzutów karnych triumfował AC Milan.
Squawka Suggests is brought to you by 2003 Ballon d'Or winner and birthday boy, Pavel Nedved.
What a player. pic.twitter.com/EJAoExypvA— Squawka Football (@Squawka) 30 sierpnia 2016
Teraz przyszła kolej na jednego z najlepszych zawodników w historii Manchesteru United. Eric Cantona grał ku chwale “Czerwonych Diabłów” od 1992 do 1997 roku, a jego najlepszym wynikiem w Champions League jest półfinał, gdzie dotarł w trakcie swojego ostatniego sezonu na Old Trafford.
? "You can change wife, politics, religion. But you cannot change your favourite football team."
- Eric Cantona. pic.twitter.com/fvdTI1Fhpg— Football Tweet (@Football__Tweet) 23 kwietnia 2018
Jednym z największych pechowców w historii Champions League jest bez wątpienia Zlatan Ibrahimović. Szwedzki napastnik dwukrotnie odchodził z klubu, który w kolejnym sezonie zostawał mistrzem Europy. Tak było w przypadku Interu Mediolan i FC Barcelony. Brak tego trofeum w dorobku “Ibry” na pewno powoduje, iż nie jest od do końca spełnionym zawodnikiem.
Ligi Mistrzów nigdy nie wygrał również Dennis Bergkamp, który jest jednym z najlepszych piłkarzy w historii Arsenalu i reprezentacji Holandii. “Nielatający Holender” odszedł z Ajaksu Amsterdam na dwa lata przed triumfem tego klubu w Champions League. W jego ostatnim sezonie na Highbury “Kanonierzy” dotarli do finału, ale ulegli w nim FC Barcelonie. Bergkamp cały ten mecz spędził na ławce rezerwowych.
"Arsenal have always been one of the greatest clubs in the world for me and I still believe that. I knew Barcelona wanted me but I never had any thoughts of going anywhere but Highbury."
- Dennis Bergkamp pic.twitter.com/d4yvleAlQp— AFTV (@AFTVMedia) 23 listopada 2018
Najbardziej prestiżowe trofeum klubowej piłki nożnej ominęło również znakomitego niemieckiego obrońcę, Lothara Matthausa, który większość swojej kariery spędził w Bayernie Monachium. W 1999 roku w wyniku stracenia dwóch goli w doliczonym czasie gry przegrał finał z Manchesterem United. Z klubem ze stolicy Bawarii Niemiec pożegnał się w roku 2000, a sezon później, pod wodzą Ottmara Hitzfelda, Bayern został zwycięzcą Ligi Mistrzów.
Istnieją piłkarze, których kariera reprezentacyjna była o wiele bogatsza od klubowej. Jednym z nich jest Gabriel Batistuta, od którego więcej goli dla “Albicelestes” strzelił tylko Lionel Messi. Znakomity Argentyńczyk nigdy nie zagrał w klubie z europejskiej czołówki i nie zasłynął przez to w rozgrywkach Champions League. Szkoda, ponieważ grając w Serie A, był pod koniec XX wieku jednym z najlepszych snajperów na świecie.
Kolejnym na liście jest znakomity obrońca, który w swojej karierze osiągnął prawie wszystko. Lilian Thuram, bo o nim mowa, został mistrzem świata i Europy z reprezentacją Francji. W piłce klubowej triumfował w Pucharze UEFA i odnosił szereg sukcesów w lidze włoskiej, grając dla Juventusu. Najbliżej triumfu w Champions League był w 2003 roku, kiedy to “Stara Dama” przegrała finał z AC Milan po serii rzutów karnych.
35. Lilian Thuram. Juventusu z początku wieku nie znosiłem, ale po latach kilku graczy bardzo polubiłem. To jeden z nich. pic.twitter.com/JfQDiVDiSD— Bastian Chrostowski (@SebChrostowski) 14 czerwca 2017
Przyszła kolej na jedynego zawodnika na liście, który wciąż gra zawodowo w piłkę w Europie. Mowa o Gianluigim Buffonie, legendzie Juventusu FC i reprezentacji Włoch. Bramkarz grał w klubie w stolicy Piemontu aż 18 lat i nigdy nie udało mu się sięgnąć po najważniejsze klubowe trofeum, mimo że aż trzy razy wziął udział w finale Ligi Mistrzów. W 2018 roku Buffon przeszedł do PSG, ale skoro przez tak długi czas nie mógł zostać klubowym mistrzem Europy z Juventusem, to z klubem ze stolicy Francji może być o to jeszcze trudniej.
Legendarny holenderski napastnik, Ruud van Nistelrooy, łącznie przez 10 lat grał w europejskich gigantach takich jak Manchester United i Real Madryt. Nie ulega wątpliwości, że jest on jednym z najlepszych napastników w historii, choć Ligi Mistrzów wygrać mu się też nie udało.
Listę zamyka ostatni obrońca, który został laureatem Złotej Piłki, czyli Fabio Cannavaro. Włoski defensor spędził osiem sezonów w drużynach takich jak Inter Mediolan, Juventus Turyn i Real Madryt, ale nie udało mu się wygrać Ligi Mistrzów. Biorąc pod uwagę fakt, że Cannavaro został mistrzem świata i wybrano go najlepszym piłkarzem roku 2006, wydaje się, że mimo wszystko jest zadowolony ze swojej kariery.
Cezary Krzyżak