Rywal Laporty chce kupić Kane'a do Barcelony. Mocna odpowiedź Anglika
Harry Kane był ostatnio przymierzany do gry w FC Barcelonie. Sytuację napastnika Bayernu wyjaśnił Florian Plettenberg.
Wielkimi krokami zbliżają się wybory prezydenta Barcelony. Rękawicę Joanowi Laporta zamierza rzucić Xavier Vilajoana, który próbuje zdobyć poparcie obiecując transfer Harry'ego Kane'a.
Kandydat w wyborach chwalił się nawet, że nawiązał kontrakt z otoczeniem reprezentanta Anglii. Wygląda jednak na to, że skończy się na słowach.
- Niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem, transfer Kane'a do Barcelony nie jest obecnie ani planowany, ani realny - napisał Plettenberg.
Znaczące są też słowa samego zawodnika Bayernu, które cytuje niemiecki dziennikarz. Anglik twierdzi, że nic nie wie o zainteresowaniu ze strony kandydata na stanowiska prezydenta Barcelony.
- Nic o tym nie słyszałem. Mój ojciec i brat nic mi nie powiedzieli. Jestem tu bardzo szczęśliwy - powiedział piłkarz.
Bayern chciałby zatrzymać Kane na dłużej - nawet do połowy 2029 roku. Rozmowy w sprawie nowego kontraktu Anglika już trwają.