Rzuty karne w walce o finał baraży! Niesamowite zwroty akcji

Serie rzutów karnych zadecydowały o awansie Bośni i Hercegowiny oraz Czechów do finału baraży o awans na mistrzostwach świata. Z szansą na wyjazd pożegnały się już Irlandia i Walia.
Walia - Bośnia i Hercegowina 1:2 (k.)
Aż do drugiej połowy na bramki czekali kibice zgromadzeni na Cardiff City Stadium. W 52. minucie niemoc w ataku Walijczyków przełamał Daniel James. Skrzydłowy przybliżył swoją kadrę do awansu.
Mało brakowało, aby chwilę później strzelec pierwszego gola wpisał się na listę strzelców po raz drugi. Tym razem huknął jednak tylko w słupek.
Zmarnowana sytuacja po stronie Walii zemściła się na niej tuż przed końcem regulaminowego czasu gry. Po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę w siatce umieścił Edin Dżeko, który dał dogrywkę. Tam nie padłą jednak ani jedna bramka. Doszło do rzutów karnych.
Już w pierwszej kolejce "jedenastek" nie trafił Ermedin Demirović. Na pudło Bośniaka znakomicie odpowiedział zaś Harry Wilson. Prowadzenie Walii nie utrzymywało się jednak długo. Do siatki nie trafił również Brennan Johnson. Gospodarze w ułamku sekundy trafili z nieba do piekła.
W czwartej serii spudłował również Neco Williams. Z racji tego, że chwilę później skutecznie odpowiedział Kerim Alajbegović, do finału baraży awansowała Bośnia i Hercegowina. Walia znalazła się za burtą.
Czechy - Irlandia 3:2 (k.)
W listopadzie ubiegłego roku Irlandia dokonała niebywałej rzeczy, pokonała Portugalię (2:0) oraz Węgry (3:2) i rzutem na taśmę awansowała do barażów o awans na mundial. Tam zmierzyła się z Czechami.
Lepszego wejścia w ten mecz reprezentacja Irlandii nie mogła sobie wymarzyć. Już w 19. minucie prowadzenie dał Troy Parrott. Goście nie zwolnili jednak tempa i chwilę później prowadzili już 2:0. Po pechowej interwencji piłkę we własnej bramce umieścił Matej Kovar.
Czesi nie złożyli broni i szybko zabrali się za odrabianie strat. Po faulu Ryana Manninga sędzia przyznał gospodarzom rzut karny. Do ustawionej na wapnie piłki podszedł Patrick Schick, który trafił na 1:2.
Kiedy niemal wszystko wskazywało na to, że Irlandia sprawi sporą sensację i wyrzuci Czechów z walki o mundial, ich bohaterem został Ladislav Krejci. Bramka 26-latka doprowadziła do dogrywki. Ze względu na to, że nie doczekano się w niej goli, konieczne były "jedenastki".
Po bardzo dobrym początku w obu ekipach nadeszła trzecia seria, w której pomylili się zarówno Mojmir Chytil, jak i Finn Azaz. Chwilę później do siatki nie trafił również drugi z Irlandczyków, Alan Browne. Fatalna końcówka serii "jedenastek" sprawiła, że dalej zagrają Czesi.
Ponadto awans wywalczyli piłkarze z Włoch, Kosowa i Danii. Więcej o ich meczach TUTAJ.