Scaloni zobaczył, jak gra jego zespół. "Musimy być realistami"

Scaloni zobaczył, jak gra jego zespół. "Musimy być realistami"
IMAGO / pressfocus
Reprezentacja Argentyny potrzebowała dogrywki, aby pokonać Szwajcarię 3:1 w 1/4 finału mistrzostw świata. Po ostatnim gwizdku mecz ten podsumował Lionel Scaloni. Trener docenił postawę swoich podopiecznych, lecz przyznał wprost, że jest wiele rzeczy do poprawy.
Ależ to był mecz! Argentyna, choć wyszła na prowadzenie po golu Alexisa Mac Allistera, nie zdołała sięgnąć po zwycięstwo w regulaminowym czasie gry. Po przerwie do remisu 1:1 doprowadził Dan Ndoye.
Dalsza część tekstu pod wideo
Do wyłonienia zwycięzcy tego meczu potrzebna była dogrywka. W tej do siatki trafili Lautaro Martinez i Julian Alvarez. Po zakończeniu spotkania do występu swojego zespołu odniósł się Lionel Scaloni.
- Cierpieliśmy, ale to, co osiągnęliśmy, jest historyczne. Wiedzieliśmy, że to bardzo fizyczna drużyna, stawiała nas w trudnych sytuacjach i z niektórych nie potrafiliśmy wyjść. Szczęście było po naszej stronie, bo jeden z zawodników został wyrzucony z boiska i wtedy mogliśmy zaatakować. Musimy być realistami, są rzeczy do poprawy, ale zwycięstwo zawsze jest ważne - powiedział.
W półfinale na Argentynę czekają już Anglicy. Zespół prowadzony przez Thomasa Tuchela ograł Norwegię 2:1. Oba gole strzelił Jude Bellingham.
- Nie miało to znaczenia, czy byłaby to Anglia, czy Norwegia. Zagramy z drużyną, która gra dobrze i ma świetnego trenera. Musimy odpocząć, a to moim zdaniem jest nam potrzebne i najważniejsze - podsumował.
Pojedynek o awans do finału zaplanowano na 15 lipca, godzinę 21:00. Dzień wcześniej do rywalizacji przystąpią natomiast Francuzi i Hiszpanie.

Dyskusja

Przeczytaj również