Sceny grozy na meczu znanego klubu. Zawaliło się ogrodzenie

Sceny grozy na meczu znanego klubu. Zawaliło się ogrodzenie
screen
Girondins Bordeaux zremisowało 0:0 z Angouleme w 20. kolejce francuskiej National 2. W 19. minucie spotkania miała miejsce niebezpieczna sytuacja - pod naporem uradowanych fanów Żyrondystów zawaliła się bowiem bariera odgradzająca sektor gości od boiska.
Lata temu Girondins Bordeaux było liczącą się we Francji drużyną. To klub, który historycznie jest jednym z najbardziej utytułowanych w kraju - ma na koncie m.in. sześć mistrzostw Francji, cztery Puchary Francji oraz trzy puchary ligi.
Dalsza część tekstu pod wideo
Część kibiców na pewno pamięta sezon 2009/10, kiedy to ekipa z Bordeaux dotarła aż do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, wygrywając grupę z Juventusem i Bayernem. Tam jednak odpadła we "francuskim" dwumeczu z Olympique Lyon. Te czasy dawno minęły - dziś Żyrondyści grają na czwartym poziomie rozgrywkowym w kraju, walcząc o powrót do łask po karnej degradacji.
Na ten moment walka ta idzie naprawdę dobrze. Po 20 rozegranych meczach Girondins jest pierwsze w tabeli, jednak w ostatniej kolejce straciło punkty w wyjazdowym starciu z Angouleme. Mecz skończył się wynikiem 0:0, a gol Żyrondystów z 19. minuty nie został uznany.
Autorem trafienia był Mathieu Villette, który pewnie wykorzystał rzut karny. Sędzia anulował jego bramkę, gdyż uznał, że piłkarz dotknął futbolówki obiema stopami, ale nie zarządził powtórzenia strzału. Zresztą, chwilę po trafieniu 25-latka miały miejsce sceny, przez które każdy na moment zapomniał o piłce nożnej.
Gdy Villette celebrował bramkę przed sektorem gości, uradowani kibice zaczęli naciskać na barierę oddzielającą trybuny od boiska. Ogrodzenie ugięło się i zawaliło, przygniatając bandy reklamowe. Na całe szczęście nikomu nic się nie stało.
Adam - Kowalczyk
Adam KowalczykDzisiaj · 10:06
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również