Sędzia meczu Polski zrównany z ziemią. "Wstyd dla środowiska"

Slavko Vincić wyrósł na antybohatera meczu Szwecji z Polską w finale baraży o awans na mundial. Na kanale Meczyki ostro krytykował go Rafał Rostkowski.
Polacy nie pojadą na mistrzostwa świata - w Solnej przegrali 2:3. Duży wpływ na przebieg meczu miały decyzje Vincicia. Słoweniec często się mylił na niekorzyść biało-czerwonych.
- Vincić był niekonsekwentny, odgwizdywał błahe przewinienia, a puszczał poważne. Fatalny występ. Ten mecz to wstyd dla środowiska sędziowskiego - podkreślał Rostkowski, były sędzia, dzisiaj ekspert.
Jego zdaniem Vincić popełnił fatalny błąd już w 14. minucie, gdy w polu karnym Carl Starfelt sfaulował Roberta Lewandowskiego. Słoweniec nie dał jednak rzutu karnego Polakom, lecz odgwizdał rękę Matty'ego Casha.
- Niektórzy wskazują, że Polak wykonał ruch ręką do piłki. To rzeczywiście jedno z kryteriów oceny, ale moim zdaniem w te sytuacji nie powinno mieć zastosowania. Oba kontakty były przypadkowe, a to podstawowa sprawa. Z kontekstu sytuacji wynika, że Cash zachowywał się naturalnie: zgodnie z koordynacją i dynamiką ruchu, nie powiększył obrysu ciała, ani nie wykonał ruchu ręką, żeby ją zagrać - tłumaczył Rostkowski.
Jego zdaniem nawet, gdyby zgodzić się, że zagranie ręką Casha wymagało przerwania gry, to Starfelt powinien dostać karę za faul na Lewandowskim. - Wielu sędziów pokazałoby w tej sytuacji czerwoną kartkę. To nie byłby błąd - uważa Rostkowski.
Jego zastrzeżenia budziła też reakcja sędziów przy drugim golu dla Szwecji. Nie chodzi jednak o zachowanie Nicoli Zalewskiego, które doprowadziło do rzutu wolnego.
- Nie mogę zrozumieć, dlaczego uznano gola, gdy Szwed będący na spalonym wyblokował Lewandowskiego. Należało to uważnie sprawdzić. Nie mogę zrozumieć, dlaczego VAR był bierny - stwierdził Rostkowski.
Ekspert był zapytany o jeszcze dwie sytuacje: przyznał, że ma wątpliwości, czy Polakom faktycznie należał się w drugiej połowie rzut karny za faul z Jakubem Kamińskim. Uzasadniał także, że rozumie, dlaczego arbiter nie wyrzucił koło 80. minuty Lucasa Bergvalla, faulującego z kartką na koncie.
Co z kadrą? Oglądaj program po porażce ze Szwecją na kanale Meczyki:
