Sędzia niewpuszczony do USA, Boniek i Borek przemówili. "Dziwię się"
Omar Artan nie został wpuszczony do USA, gdzie miał prowadzić starcia mundialu. Sprawę w dosadny sposób skomentowali Zbigniew Boniek i Mateusz Borek.
W czwartek rozpoczną się mistrzostwa świata. 106 starć światowego czempionatu miało poprowadzić 52 sędziów, 88 asystentów oraz 30 arbitrów VAR. Koniec końców w tym gronie nie znajdzie się Omar Artan.
34-letni Somalijczyk przybył do Stanów Zjednoczonych, jednak odmówiono mu wjazdu do kraju. Wcześniej miał za to kłopoty z uzyskaniem wizy. FIFA odesłała go do lokalnych władz.
Sprawa zbulwersowała opinię publiczną na całym globie. O komentarz do sprawy pokusili się także były prezes PZPN i były wiceprezydent UEFA Zbigniew Boniek i dziennikarz Kanału Sportowego Mateusz Borek.
- Dziwię się, że inni sędziowie milczą. Potrzebna była odrobina solidarności: "Albo on tu przyjedzie, albo sami będziecie sędziować" - poinformował Boniek.
- Zibi top, dobre spostrzeżenie. Dlaczego inni sędziowie się nie zjednoczyli i nie postawili sprawy jasno? To był dosyć prosty test. Wszyscy albo nikt - rzekł Borek.
Znamy już obsadę sędziowską na pierwsze spotkania mundialu. Wyróżniony nie został Szymon Marciniak, którego typowano do poprowadzenia meczu otwarcia imprezy. Więcej TUTAJ.