Sędziowie sprzyjają Argentynie? Jest reakcja Bońka. "Tego pytania mi brakuje"
Po każdym meczu reprezentacji Argentyny na mistrzostwach świata w internecie pojawiały się teorie spiskowe. Odniósł się do nich Zbigniew Boniek.
Argentyna nie zachwyca, ale znalazła się wśród czterech najlepszych drużyn mistrzostw świata. Mistrzowie świata wykorzystali korzystny układ drabinki, w której spotkali m.in. Republikę Zielonego Przylądka i Egipt.
Głównym aktywem Argentyny jest Leo Messi. Boniek wśród jej atutów widzi też charakter piłkarzy powołanych przez Lionela Scaloniego.
- Argentyna to stary, doświadczony zespół. Zawodnicy z charyzmą, argentyńską mentalnością. Argentyńczycy są nieprawdopodobni - zanim przegrają, to najpierw chcieliby się pobić z przeciwnikiem - powiedział Boniek w Prawdzie Futbolu, co cytuje serwis WP Sportowe Fakty.
Wokół występu Argentyny na tegorocznym mundialu powstało wiele teorii spiskowych. Zgodnie z nimi mistrzowie świata cieszą się sympatią sędziów, którzy pomogli im w dotarciu do najlepszej czwórki turnieju.
- Ktoś mówił, że wozi się na plecach działaczy FIFA, którzy chcą, aby po raz drugi z rzędu zdobyła mistrzostwo. Brakuje mi pytania - dlaczego Gianni Infantino miałby postawić na Argentynę, a nie np. na Szwajcarię czy Francję? - zastanawia się Boniek.
W środę Argentyna w półfinale mundialu zagra z reprezentacją Anglii. Dzień wcześniej o awans do finału powalczą Francją i Hiszpania.