Selekcjoner niczym Spider-Man. Kompletne szaleństwo po zwycięstwie

Ekwador sprawił sensację, pokonując Niemców 2:1 w ostatniej kolejce fazy grupowej mistrzostw świata. Selekcjoner Sebastien Beccacece w niezwykle emocjonalny sposób celebrował ten sukces.
Ekipa "La Tricolor" fatalnie rozpoczęła zmagania na mundialu. W pierwszej kolejce przegrała 0:1 z Wybrzeżem Kości Słoniowej, tracąc gola w 90. minucie. Następnie bezbramkowo zremisowała z Curacao.
Podopieczni Beccacece byli pod ścianą przed trzecią serią gier. Potrzebowali zwycięstwa z faworyzowanymi Niemcami, aby marzyć o wyjściu z grupy.
Ekwador rozegrał kapitalne spotkanie. Nie przestraszył się mocniejszej na papierze drużyny. Zagrał ofensywnie, z polotem i ostatecznie wygrał 2:1 po decydującej bramce Gonzalo Platy.
Sebastien Beccacece szalał z radości po bramce Platy oraz po ostatnim gwizdku. Trener wspiął się na trybuny, aby cieszyć się wraz ze swoimi bliskimi.
Beccacece łącznie poprowadził Ekwador w 23 spotkaniach. Bilans to dziewięć zwycięstw, dwanaście remisów i tylko dwie porażki.