Sensacja! 78-letni trener wraca na ławkę. Nie pracował pół dekady
Mało jest na rynku takich trenerskich "dinozaurów", jak Claude Le Roy. 78-letni francuski szkoleniowiec po bardzo długiej przerwie wrócił na ławkę - w poniedziałek oficjalnie objął kadrę Republiki Konga.
CV Le Roya jest niesamowicie bogate. Pracował łącznie w siedmiu klubach i dziewięciu reprezentacjach. Jego największym sukcesem był wygrany w 1988 roku Puchar Narodów Afryki z kadrą Kamerunu.
Od tego momentu trenerska kariera Francuza nabrała rozpędu. Klubowo zahaczył m.in. o Milan i Paris Saint-Germain, a reprezentacyjnie o Senegal, Malezję, Demokratyczną Republikę Konga czy Ghanę.
W Republice Konga już raz z kolei pracował. Po raz pierwszy objął tę drużynę w 2013 roku, rozpoczynając trwającą dwa lata kadencję. Udało mu się poprowadzić tę drużynę do ćwierćfinału Pucharu Narodów Afryki 2015 - tam jednak Kongijczycy przegrali z sąsiadami z DRK 2:4.
Drugą kadencję rozpocznie w nieco innych okolicznościach. Selekcjonerem został ogłoszony w poniedziałek, co oznacza, że będzie to dla niego powrót po... pięciu latach trenerskiego bezrobocia.
Co więcej, Republika Konga piłkarsko jest obecnie w bardzo słabym miejscu. Wystarczy wspomnieć o jej wyniku w eliminacjach do mundialu 2026 - w grupie z Marokiem, Nigrem, Tanzanią i Zambią zdobyła zaledwie jeden punkt.