Sensacja w Ligue 1! Potentat grał w dziewiątkę

Olympique Marsylia sensacyjnie przegrał 0:2 z FC Nantes. Gigant kończył spotkanie w dziewiątkę.
Przed niedzielnym meczem Olympique Marsylia zajmował trzecią pozycję w Ligue 1. FC Nantes plasowało się zaś na 17. lokacie. Wydawało się, że nic nie powstrzyma gospodarzy przed ograniem gości.
Pierwszy szok nadszedł w ósmej minucie. Po rzucie rożnym Egan-Riley trafił do własnej bramki. Po kilku minutach gola jednak anulowano, sędziowie VAR dopatrzyli się wcześniej spalonego El-Arabiego.
Chwilę później Tabibou uderzył w słupek z rzutu wolnego. W 26. minucie sytuacja Marsylczyków pogorszyła się jeszcze bardziej. Vermeeren został odesłany do szatni za okropny faul na Lopesie.
W 31. minucie FC Nantes wyszło na prowadzenie. Po uderzeniu Abline'a piłka prześlizgnęła się przez dłonie Rullego. Dopadł do niej Centonze, który bez cienia zwątpienia wpakował ją do siatki.
Marsylczycy próbowali doprowadzić do remisu, jednak nie zdołali dokonać tego przed przerwą. Niedługo po wznowieniu ich szanse na zainkasowanie przynajmniej jednego punktu pogrzebał natomiast Nadir.
W 54. minucie dostał on pierwszą żółtą kartkę za przewinienie na El-Arabim. Dwie minuty później obejrzał drugie napomnienie za wślizg na Machado. Z tego względu musiał udać się pod prysznic.
W ostatnich minutach Pavard podciął Abline'a w polu karnym. Sędzia nie miał najmniejszych wątpliwości i podyktował rzut karny. W 88. minucie Cabella wykorzystał "jedenastkę" i ustalił wynik.
W doliczonym czasie gry sytuacji było jak na lekarstwo. FC Nantes utrzymało korzystny rezultat do ostatniego gwizdka. Olympique Marsylia pozostał na trzeciej pozycji. FC Nantes awansowało na 16. lokatę.