Sensacyjny transfer Korony. "Myśleliśmy, że to niemożliwe"

Sensacyjny transfer Korony. "Myśleliśmy, że to niemożliwe"
Mateusz Porzucek / pressfocus
Korona Kielce bardzo aktywnie działała na rynku w poprzednim okienku. Paweł Golański, dyrektor sportowy "Złocisto-Krwistych", opowiedział na łamach portalu Weszło o kulisach transferu Michaela Ameyawa.
Latem w Kielcach zameldowało się wielu nowych piłkarzy. Do ekipy Jacka Zielińskiego dołączyli m.in. Patrik Hellebrand, Ondrej Lingr, Kamil Jakubczyk, Ariel Mosór, Camilo Mena i Michael Ameyaw.
Dalsza część tekstu pod wideo
Ostatni z nich rozpoczął sezon jako podstawowy zawodnik Rakowa. Następnie został odsunięty od gry w Częstochowie. Sytuację wykorzystała Korona.
- Takim zawodnikiem, który nie był w naszej orbicie, bo myśleliśmy, że to niemożliwe, jest Michael Ameyaw. W momencie, kiedy pojawiła się informacja o jego dostępności, przeprowadziliśmy ten transfer w 48 godzin. Od strony sportowej ja, trener i właściciel byliśmy na tak - powiedział Paweł Golański w rozmowie z Weszło.
- Z Mariem Piekarskim bardzo szybko doszliśmy do porozumienia, pogadaliśmy z zawodnikiem i Rakowem. Cieszę się też, że nasz rynek wewnętrzny w Ekstraklasie zaczął fajnie funkcjonować. Uczciwie mogę powiedzieć, że negocjacje z Wojciechem Cyganem z Rakowa czy Łukaszem Milikiem i Lukasem Podolskim z Górnika, prowadzone były szybko i konkretnie. Mnie osobiście cieszy, że na polskim rynku jesteśmy w stanie dogadywać się z klubami, bo to niezwykle ważne. Z Michaelem było tak, że Mariusz Piekarski podszedł do tematu bardzo sprawnie i zamknęliśmy temat w dwa dni - dodał dyrektor.
Ameyaw ma już za sobą cztery występy w barwach "Złocisto-Krwistych". Łącznie rozegrał w Ekstraklasie 131 meczów, notując 16 bramek i 15 asyst.
Korona jest obecnie szósta w tabeli. Jej następnym rywalem będzie Pogoń Szczecin.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 20:49
Źródło: Weszło

Dyskusja

Przeczytaj również