Sfaulował Kounde, teraz się tłumaczy. "Zrozumiałbym"

Claudio Echeverri sfaulował Julesa Kounde w starciu Girony z Barceloną, jednak sędzia postanowił nie odgwizdywać przewinienia. Teraz gracz się tłumaczy.
W poniedziałkowy wieczór Girona wygrała 2:1 z Barceloną w meczu 24. kolejki LaLiga. Na trafienie Pau Cubarsiego odpowiedzieli Thomas Lemar oraz Fran Beltran.
Spotkanie stało pod znakiem kontrowersji. Przed przerwą Bryan Gil wpadł w pole karne, zanim Lamine Yamal wykonał rzut karny. W końcówce Claudio Echeverri nadepnął natomiast na nogę Julesa Kounde.
Miało to wielki wpływ na obraz gry. Kilkanaście sekund później Girona wyszła na prowadzenie. Gdyby sędzia odgwizdał faul, FC Barcelona mogłaby wywieźć remis.
Tak się jednak nie stało. Nie zainterweniował ponadto system VAR. W końcówce nie doszło już do wyrównania. Po ostatnim gwizdku Echeverri udzielił rozmowy DAZN, gdzie ustosunkował się do tej sytuacji.
- Nadepnąłem na stopę Kounde, lecz biegłem szybko i przytrafił się ten wypadek. Nie zrobiłem tego celowo. Odgwizdanie faulu za takie zagranie? Spoko, zrozumiałbym, ale cóż, na szczęście dali nam wygraną - przekazał.
Po poniedziałkowych derbach Katalonii Girona zajmuje 12. pozycję w tabeli LaLiga, za to FC Barcelona plasuje się na drugiej lokacie. Liderem jest zaś Real Madryt.