Siemieniec bez ogródek po porażce. "Nie ma co pudrować rzeczywistości"

Siemieniec bez ogródek po porażce. "Nie ma co pudrować rzeczywistości"
Piotr Matusewicz / pressfocus
Jagiellonia Białystok przegrała 1:2 z Piastem Gliwice w 25. kolejce Ekstraklasy. Adrian Siemieniec wierzy, że jego drużyna wróci na właściwe tory i "odpali" przed ostatnim etapem sezonu.
7 lutego "Duma Podlasia" gładko wygrała 4:1 z Motorem Lublin. Od tego czasu piłkarze Jagiellonii rozegrali pięć meczów w Ekstraklasie, notując trzy remisy i dwie porażki.
Dalsza część tekstu pod wideo
W sobotę Piast wywiózł komplet punktów z Białegostoku. Dublet Hugo Vallejo zapewnił ekipie Daniela Myśliwca triumf 2:1.
Adrian Siemieniec zdaje sobie sprawę z tego, że jego podopieczni zagrali słabo. Zaznaczył jednak, że nie należy wyolbrzymiać negatywnej serii. Zespół musi skupić się na próbie odzyskania optymalnej formy.
- Nie ma co pudrować rzeczywistości, to był słaby mecz w naszym wykonaniu. To, co mówiłem na konferencji przedmeczowej, się nie wydarzyło. Nie poprawiliśmy się i trzeba to wziąć na klatę. Tak jest w życiu i sporcie, że takie momenty się dzieją. Dzisiaj po prostu trzeba wziąć się w garść, skupić się i poszukać przełamania. Gra się nie układa, widać, że zawodnikom brakuje pewności siebie - powiedział Siemieniec, cytowany przez Kubę Seweryna.
- Moment jest trudny tu i teraz, bo nie wygrywasz od pięciu spotkań, pomimo oczekiwań. Jeżeli ktoś mówi i pisze o tobie dobrze, oczekiwania rosną i nagle nie wygrywasz. To moment trudny w kontekście rozbudzonych oczekiwań i tego, do czego przyzwyczailiśmy. Jakby zrobić skalę porównawczą, to jako trener miałem w tej krótkiej karierze dużo trudniejsze momenty. Bardzo trudny był, gdy przejmowałem drużynę i byliśmy blisko spadku - kontynuował trener.
- Dziś jest trudny moment z perspektywy oczekiwań, bo te są większe, podobnie jak presja, ale wyolbrzymianie nic nam nie da. Sport taki jest, sportowcy i drużyny przegrywają, czasami seriami, ale liczy się ten, który się nie poddał, ukształtował i wyciągnął wnioski. Każdy przegrywa, jeszcze nie jeden mecz przegram, stracę pracę, tak samo z zawodnikami, jeszcze nie raz nie trafią w bramkę czy popełnią błąd, ale jak się nie poddasz, to będziesz się cieszył. To nie jest moment, gdy spadasz z ligi czy coś się kończy. Nasze nastawienie jest kluczowe, bo wiele meczów przed nami. Jeśli będziemy mieli odpowiednie nastawienie, to wtedy ta drużyna po prostu odpali - dodał.
Jagiellonia zajmuje obecnie drugie miejsce w tabeli ze stratą trzech punktów do Zagłębia. Kolejnym rywalem białostoczan będzie GKS Katowice.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 18:44
Źródło: Kuba Seweryn

Przeczytaj również