Siemieniec mocno o meczu z Fiorentiną. "Nie dajmy się zwariować"

Siemieniec mocno o meczu z Fiorentiną. "Nie dajmy się zwariować"
Marcin Bulanda / pressfocus
Jagiellonia Białystok w czwartek zagra z Fiorentiną w meczu fazy play-off Ligi Konferencji. Adrian Siemieniec wierzy w swój zespół, , ale jednocześnie docenia klasę rywala.
"Viola" przyleciała do Białegostoku bez kilku ważnych zawodników (więcej TUTAJ). Adrian Siemieniec podkreśla jednak, że Fiorentina wciąż ma wielu znakomitych piłkarzy, którzy w czwartek będą do dyspozycji trenera.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Widzieliśmy, w jakim składzie przyjeżdża Fiorentina, ale mówiąc o szerokiej kadrze, cały czas mówimy o drużynie, gdzie jest 3000 występów w ligach TOP5 Europy. Jeżeli dzisiaj trener może sobie pozwolić na zostawienie Keana we Florencji, to prawdopodobnie zagra Piccoli, a to wciąż napastnik kupiony za 25 mln euro z Cagliari. My w Polsce takich pieniędzy nie wydajemy - powiedział Siemieniec na konferencji prasowej, cytowany przez Kubę Seweryna.
- To wciąż zespół o bardzo dużej jakości, a że jego sytuacja w tabeli jest, jaka jest, nie zmienia mojej oceny. Kwestię awansu rozstrzygnie dwumecz i zobaczymy, jak Fiorentina zagra u siebie. Pewnie zależy to od tego, jak my będziemy konkurencyjni i jaki wynik wywalczymy u siebie. Wierzę, że będzie naszym dużym sukcesem, jeśli w meczu rewanżowym w bramce wystąpi De Gea, a w ataku Kean, bo to będzie oznaczało, że Jagiellonia się postawiła i okazała groźna. Przed nami bardzo trudne zadanie, co nie zmienia faktu, że bardzo się na nie cieszymy - podkreślił.
- Mamy doświadczenie, nieporównywalnie mniejsze od przeciwnika, ale mamy. Na pewno większe niż 30 spotkań w Europie temu. Wierzę, że będziemy najlepszą wersją samych siebie, wejdziemy na wysoki poziom, a czy to wystarczy? Nie wiem, ale skupimy się, by pokazać tę najlepszą twarz - zapewnił.
Szkoleniowiec "Dumy Podlasia" odniósł się także do panujących w Białymstoku mrozów. Nie uważa, żeby jego zespół miał dzięki temu większe szanse w pierwszym meczu.
- Warunki atmosferyczne? Pewnie jakiś proces adaptacji będzie, ale nie dajmy się zwariować. Liczy się to, kto lepiej gra w piłkę, a nie kto lepiej odnajdzie na mrozie. Zespół z Florencji pewnie już ma pierwsze wrażenie za sobą i czas działa na ich korzyść. Jest zimno, ale nie róbmy z Białegostoku koła podbiegunowego. W takich warunkach też się gra w piłkę i w takich zagramy. Nie sądzę, by był to dla nas handicap. Zadecyduje piłka nożna - zakończył.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 17:37
Źródło: Kuba Seweryn

Przeczytaj również