Siemieniec bez wątpliwości po klęsce. "Nie możesz się łudzić"

Siemieniec bez wątpliwości po klęsce. "Nie możesz się łudzić"
Michal Kosc / pressfocus
Adrian Siemieniec podsumował porażkę 0:3 z Fiorentiną. Trener Jagiellonii przyznał na antenie Polsatu Sport, że rywale dysponują większa jakością, co bezlitośnie wykorzystali.
Jagiellonia próbowała się postawić bardziej renomowanemu rywalowi. Do przerwy w Białymstoku utrzymał się bezbramkowy remis. "Duma Podlasia" w pierwszych trzech kwadransach kontrolowała przebieg rywalizacji.
Dalsza część tekstu pod wideo
W drugiej odsłonie Fiorentina zaprezentowała się ze znacznie lepszej strony. Strzeliła trzy gole, zachowała czyste konto i wykonała spory krok w stronę awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji.
- Mam mieszane odczucia nawet, jeśli chodzi o pierwszą połowę, bo mieliśmy kontrolę nad meczem, ale stać nas na lepszą grę. Tak to czułem z boku. Brakowało nam przyspieszenia, graliśmy zbyt zachowawczo w wielu sytuacjach. Mieliśmy kontrolę, większe posiadanie piłki, ale nie tworzyliśmy sytuacji w tej pierwszej połowie, było nas za mało w polu karnym. Nie wycisnęliśmy wystarczająco wiele z pierwszych 45 minut - powiedział Siemieniec dla Polsatu Sport.
- Jeśli chodzi o drugą połowę, to zdecydowała jakość indywidualna rywala i nasze błędy. Jeśli masz swój lepszy okres, ale nie strzelasz gole, nie otwierasz wyniku, to nie możesz się łudzić, że przeciwnik dysponujący taką jakością przez 90 minut nie stworzy zagrożenia. A w ich przypadku nie trzeba wiele, żeby strzelili gola i to udowodnili. Trzy stałe fragmenty i trzy gole. Taka jest piłka na koniec. Liczy się, kto strzela gole, a nie kto lepiej gra - kontynuował trener.
Ozdobą meczu była bramka Rolando Mandragory z rzutu wolnego. Chwilę wcześniej Bartłomiej Wdowik był bliski szczęścia, ale trafił z wolnego tylko w słupek. Rywal był bardziej konkretny.
- Potwierdził swoją jakość. Podszedł, uderzył kapitalnie. Pewnie dlatego gra na tym poziomie w takiej drużynie. Przed nami dużo pracy, żeby do tego poziomu gry dołożyć jeszcze jakość, jeśli chodzi o grę w trzeciej tercji, bo tego nam zabrakło. Brakowało siły rażenia, żeby tworzyć więcej zagrożenia pod bramką. Szkoda, bo ten wynik bardzo utrudnia nam walkę o awans, a na pewno nie oddaje w pełni obrazu meczu. Ale na koniec kluczowa jest jakość i więcej jakości było po stronie Fiorentiny - dodał Siemieniec.
Rewanżowe starcie we Florencji rozpocznie się w przyszły czwartek o 21:00. W najbliższą niedzielę Jagiellonia zagra z Radomiakiem w Ekstraklasie.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiWczoraj · 23:45
Źródło: Polsat Sport

Przeczytaj również