Siemieniec wydał oświadczenie ws. afery. "Jestem sobą rozczarowany"

Siemieniec wydał oświadczenie ws. afery. "Jestem sobą rozczarowany"
Weronika Morciszek / pressfocus
Adrian Siemieniec wydał oświadczenie w sprawie swoich kontaktów z sędziami piłkarskimi. Złożył w nim samokrytykę i przeprosił za swoje zachowanie.
Serwis WP Sportowe Fakty poinformował, że w końcówce poprzedniego sezonu Adrian Siemieniec kontaktował się z sędziami, by zasugerować oszczędzenie piłkarzy Jagiellonii w meczu z GKS-em Katowice. Aż ośmiu z nich było zagrożonych pauzą w meczu ostatniej kolejki z GKS-em Katowice.
Dalsza część tekstu pod wideo
Trener Jagiellonii zgłosił się ze swoją sugestią do sędziego Arkadiusza Kamila Wójcika, który przekazał ją prowadzącemu spotkanie Pawłowi Raczkowskiemu. Ostatecznie żaden z zagrożonych zawodników nie dostał kartki.
PZPN wszczął postępowanie wyjaśniające, w ramach którego przesłuchał Siemieńca. Stało się tak jeszcze przed medialnymi publikacjami w tej sprawie. Na razie wobec trenera Jagiellonii nie wyciągnięto żadnych konsekwencji.
Siemieniec zabierał głos w tej sprawie przy okazji piątkowego meczu Jagiellonii z Wisłą. W poniedziałek w mediach społecznościowych opublikował obszerne oświadczenie, w którym jeszcze raz odniósł się do swojego zachowania. Publikujemy je poniżej w całości.

Oświadczenie Adriana Siemieńca

Do całej piłkarskiej społeczności w Polsce
Ostatnie dni są trudne, bardzo trudne. Wyjątkowo trudne dla mojej rodziny, dla mnie, dla całej Jagiellonii, ale myślę też, że dla całej piłkarskiej społeczności w Polsce. Fakty są jednak takie, że gdyby nie mój brak rozwagi i odpowiedzialności, tych trudnych dni by nie było. I w tym oświadczeniu nie chodzi o to, co mówią przepisy czy konwencje, na który paragraf się powołujemy i jak prawo reguluje to, co się wydarzyło. O tym, jak już wspomniałem przy okazji meczu z Wisłą Kraków, zadecyduje Komisja Ligi. To oświadczenie ma być przede wszystkim refleksją człowieka, który mimo braku jakichkolwiek złych intencji ma świadomość, że popełnił błąd.
Mam świadomość, że nie powinienem zachować się w ten sposób, i naprawdę bardzo żałuję tego, co się stało. Jestem sobą rozczarowany i wiem, że zawiodłem wielu ludzi. Przede wszystkim jednak zawiodłem sam siebie. Mój brak odpowiedzialności naraził na cierpienie całą moją rodzinę, a przede wszystkim moją żonę. Kobietę, która była i jest ze mną zawsze. Nie tylko w chwilach chwały, kiedy wygrywam, ale przede wszystkim wtedy, kiedy upadam – jak teraz. Swoim zachowaniem naraziłem swój klub i swoich kibiców na straty wizerunkowe, a zaufanie całego piłkarskiego środowiska do mnie wystawiłem na ogromną próbę. Dlatego przepraszam. Po prostu, po ludzku, przepraszam.
Przepraszam swoją rodzinę. Przepraszam swoich zawodników, sztab, kibiców, klub i całą jagiellońską społeczność. Przepraszam kibiców wszystkich klubów oraz wszystkie kluby. Przepraszam swoich kolegów trenerów, z którymi na co dzień rywalizuję na boisku o ligowe punkty. Przepraszam władze piłkarskiego związku i Ekstraklasy. Przepraszam wszystkich sędziów i całe środowisko sędziowskie. Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się rozczarowani, a którym zależy na dobru polskiej piłki.
Chciałbym również osobiście odnieść się do tego, co działo się w przestrzeni medialnej i internetowej. Przede wszystkim pragnę bardzo podziękować osobom, które udzieliły mi wsparcia. Rozumiem również tych, którzy mnie krytykowali. Zasłużyłem na słowa krytyki. Trudno mi jednak przejść obojętnie obok hejtu, który wylewa się na mnie i moją rodzinę. Popełniłem błąd i zasługuję na krytykę, ale nie na hejt i publiczny lincz. Ta granica została przez wielu ludzi przekroczona.
Czasu już nie cofnę, niestety. Chociaż na pewno bym chciał. Wnioski już wyciągnąłem, a jedyne, co mogę teraz zrobić, to wziąć odpowiedzialność za błąd i ciężko pracować nad odbudowaniem zaufania całego piłkarskiego środowiska w Polsce. Obiecuję, że zrobię wszystko, żeby tak się stało.
Adrian Siemieniec
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 10:29
Źródło: Adrian Siemieniec

Przeczytaj również