Siemieniec z dużym zarzutem do sędziów. Mocne słowa po meczu z Legią. "Jestem za głupi"

Siemieniec z dużym zarzutem do sędziów. Mocne słowa po meczu z Legią. "Jestem za głupi"
IMAGO / pressfocus
Jagiellonia Białystok w jednym z niedzielnych hitów PKO BP Ekstraklasy zremisowała 2:2 z Legią Warszawa. Adrian Siemieniec po meczu wypowiedział się na temat pracy arbitrów.
"Jaga" prowadziła z Legią już 2:0, ale wypuściła zwycięstwo z rąk. Według trenera białostockiej drużyny kluczowym momentem był gol na 2:1 z końcówki pierwszej połowy.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Bardzo dziękuję drużynie za ten mecz. Trudno się ocenia bezpośrednio po takim meczu z Legią, gdzie jest odwołany rzut karny. Później strzeliliśmy takie gole - pierwsza bramka fantastyczna, druga to fantastyczna akcja całego zespołu - i masz 2:0. Pierwsza połowa była bardzo dobra, wiedzieliśmy, że to muszą być kluczowe minuty i trzeba ustawić to spotkanie. Udało się, ale kluczowy moment to stracona bramka do szatni. Nam utrudniła kontrolę nad meczem, a Legii dała nadzieję i tlen na powrót do meczu - powiedział Siemieniec na konferencji prasowej, cytowany przez Jakuba Seweryna.
- W drugiej połowie straciliśmy trochę kontrolę, Legia stwarzała zagrożenie po dośrodkowaniach, stałych fragmentach, a nam nie udało się wybronić tak, jakbyśmy chcieli. Trzeba brać pod uwagę cały kontekst, co działo się w czwartek, choć nie będziemy używać tego jako wymówki. Ten mecz nam wyszedł i po heroicznym boju mogliśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Nie udało się, ale dla wszystkich, co wspólnie przeżyliśmy w czwartek... niech każdy sobie sam zestawi, czy było warto i się opłaca - podkreślił.
- Piłka nożna to też emocje, radość i pasja. Takie emocje i wartości staramy się wynosić i dawać kibicom naszym i w całej Polsce. Cieszy, że teraz mamy trochę więcej czasu, choć oczywiście jesteśmy niezadowoleni z odpadnięcia z rozgrywek pucharowych. Jest gorzko-słodki smak ostatniego meczu, ale potrzebujemy trochę odpocząć. Czeka nas krótki mikrocykl, bo w piątek gramy w Gdańsku i musimy pojechać tam, by wygrać, choć przed nami trudne spotkanie z drużyną, która strzela wiele bramek. Trzeba będzie pokazać wiele jakości - ocenił.
Siemieniec na konferencji prasowej został zapytany o sytuację z początku meczu, gdy anulowano rzut karny dla Jagiellonii. Nie ma problemu z tą sytuacją, ale uważa, że ekstraklasowi arbitrzy są niekonsekwentni.
- Nasuwa mi się sformułowanie "brak konsekwencji". Z tym wszyscy mają największy problem. Bo jeżeli jest sytuacja X w jakimś meczu i jest odgwizdana, a następnie uznana za dobrze ocenioną, a w kolejnym meczu jest podobna lub taka sytuacja i już nie jest traktowana jako przewinienie, to wtedy pojawia się największy problem. Brakuje trochę jasności, konsekwentnej linii i myślę, że to największy problem - stwierdził.
- Ja już sam jestem za głupi, nie mamy specjalistycznej wiedzy i czasami zadaję proste pytanie i dostaję taki elaborat, że brzmi tak dobrze, że człowiek mówi, że tak musi być. A potem w kolejnym meczu jest inna interpretacja i sam nie wiesz. Z jednej kamery wyglądało to na bark, że decyzja powinna być utrzymana, potem sędziowie tłumaczą, że na innym ujęciu widać, że ta piłka odbiła się niżej i ten ruch powoduje, że niedozwolone zagranie. Jeśli tak było i taka decyzja była podjęta, to ja to akceptuję. Problem będzie z tym, jak w innym meczu będzie utrzymane i ktoś strzeli bramkę. Chodzi o brak konsekwencji, a nie pojedynczą sytuację - zakończył.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikDzisiaj · 18:21
Źródło: Jakub Seweryn

Dyskusja

Przeczytaj również