Simundza o przełożeniu meczu z Wisłą. Powiedział to wprost
Mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków nie dojdzie do skutku. W zdecydowany sposób o jego przełożeniu na inny termin wypowiedział się Ante Simundza.
Śląsk nie zgodził się na to, żeby na jego stadionie pojawili się kibice z Krakowa. Wisła w tej sytuacji odmówiła stawienia się na meczu.
We Wrocławiu pozornie wszystko odbywa się normalnie. Śląsk ogłosił skład na mecz, piłkarze wyszli na rozgrzewkę, a na trybunach zasiadła grupa widzów. Zabrakło jednak drugiej z drużyn.
- To pierwsza taka sytuacja w moim życiu. Trenowaliśmy normalnie. Informacja o tym, że Wisła nie przyjedzie, pojawiła się dzień przed meczem. Dzisiaj też zachowujemy się tak, jakby mecz miał się odbyć. Pozostajemy profesjonalistami. To dla nas nowe doświadczenie. Musieliśmy przygotować plany A, B i C. To nie było łatwe - mówił Simundza w TVP Sport.
Jarosław Królewski chce, żeby mecz został przełożony. We Wrocławiu mają inny pogląd na ten temat.
- Granie w innym terminie? Nie jestem od podejmowania takich decyzji, ale nie ma ku temu żadnego powodu - podsumował Słoweniec.
Decyzje odnośnie konsekwencji wobec obu klubów zapadną w najbliższych dniach. Możliwe są walkowery czy kary finansowe. Cezary Kulesza zapowiedział surową reakcję.