Simundza wyjaśnił, jak wygrać z Wisłą. "Wtedy mają problem"
Mecz Wisły Kraków ze Śląskiem Wrocław będzie jednym z najciekawszych wydarzeń zbliżającej się kolejki Ekstraklasy. Ante Simundza wskazał, co uważa za słabość "Białej Gwiazdy".
Wisła rozpoczęła sezon najlepiej z trójki beniaminków. Po ośmiu kolejkach jest piąta w tabeli. Zdobyła czternaście punktów. Śląsk gra słabiej. Z sześcioma punktami jest dopiero piętnasty.
Simundza docenia dotychczasowe występy Wisły. Dostrzegł w nim jednak pomysł na to, jak grać, by pokonać zespół prowadzony przez Mariusza Jopa.
- Rywale są bardzo niebezpieczni w fazach przejściowych i w momencie, kiedy mają piłkę oraz czas, aby się zastanowić, co z tą piłką zrobić. Kiedy jednak gra się na dużej intensywności, nie daje się im czasu i miejsca, to mają problem - ocenił Simundza, którego cytuje portal Gol24.pl.
Oba zespoły w marcu miały się spotkać w Betclic 1 Ligi. Mecz nie doszedł do skutku: Śląsk nie zgodził się na przyjęcie na swoim stadionie zorganizowanej grupy kibiców z Krakowa. Wisła w tej sytuacji zbojkotowała mecz i nie przyjechała do Wrocławia.
Można się spodziewać, że napięte relacje między klubami wpłyną na atmosferę, w jakiej odbędzie się piątkowy mecz. Simundza chce czerpać z tego korzyści.
- Wiemy, że atmosfera będzie gorąca, wiemy, że nasi kibice nie jadą do Krakowa, ale nie mamy na to wpływu i nie myślimy o tym. Uważam, że to może być nawet dobra rzecz, kiedy wszyscy są przeciw tobie. To dodatkowy bodziec motywujący. Presja będzie duża, ale wierzę, że moi zawodnicy ją udźwigną - podsumował Słoweniec.