Skandal w Arabii Saudyjskiej. Ronaldo się wściekł. "Nie powinno się ich wpuszczać na stadion"
Pseudokibice w Arabii Saudyjskiej przekroczyli granicę żenady. W stronę Rubena Nevesa skandowano imię jego tragicznie zmarłego przyjaciela, Diogo Joty.
W minioną sobotę Al-Hilal zagrało z Al-Taawon. Al-Hilal nie pozostawiło żadnych złudzeń, rozbiło gospodarzy aż 6:0 (3:0). Dwa gole strzelił Ollie Watkins, Gabriel Martinelli popisał się hat-trickiem, a Sultan Mandash dołożył ostatniego gola.
Bardzo dobrze wyglądał też Ruben Neves. Środkowy pomocnik grał do 76. minuty. Zdołał zanotować asystę przy pierwszym golu Watkinsa.
W trakcie spotkania doszło do skandalu z udziałem pseudokibiców Al-Taawon. W stronę celebrującego Nevesa zaczęli wykrzykiwać imię Diogo Joty. Były zawodnik Liverpoolu był przyjacielem Nevesa, odszedł w lipcu 2025 roku w wyniku tragicznego wypadku samochodowego.
Neves odniósł się do tej sytuacji już po zakończeniu meczu. - Mam nadzieję, że teraz nie pójdą się pomodlić po tym co zrobili - rzucił zawodnik Al-Hilal.
Zareagował również Cristiano Ronaldo. Kolejny z Portugalczyków grający w Arabii Saudyjskiej domaga się ukarania sprawców.
- Nie powinno się ich już nigdy wpuszczać na stadion - podsumował CR7, cytowany przez BBC.