Skromne zwycięstwo FC Porto. Pietuszewski bez błysku
FC Porto pokonało Santa Clara 1:0 (0:0) i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. "Smoki" zakończyły sezon zgodnie z oczekiwaniami, chociaż bez fajerwerków.
W pierwszym składzie gospodarzy zameldowali się Kiwior oraz Bednarek. Ten drugi wrócił do składu po napaści na swój dom. Pieutszewski natomiast zaczął na ławce.
Do przerwy FC Porto nie pokazało nic szczególnego. Najlepszą okazję miał Mora, ale z jego strzałem poradził sobie golkiper Santa Clara. Po zmianie stron było niewiele lepiej.
W 56. minucie Pietuszewski zastał Sainza. Były gracz Jagiellonii nie rzucił jednak na kolana. Oddał wprawdzie dwa niezbyt groźne uderzenia, miał 60% celnych podań i wygrał 43% pojedynków. Lepsze wrażenie zrobili bardzo pewni w obronie Kiwior z Bednarkiem.
Sobotnie spotkanie nie zakończyło się bezbramkowym remisem. O wyniku przesądził "swojak" Limy. Zawodnik gości trafił do własnej siatki w 69. minucie.
FC Porto wygrało 1:0 (0:0) i w swoim ostatnim meczu w sezonie zapewniło sobie 88 punktów na koncie. Przewaga nad drugim Sportingiem wynosi aż dziewięć "oczek", a nad trzecią Benficą dziesięć. Santa Clara zajmuje dwunastą lokatę.