Śląsk nie wykorzystał potknięcia Wisły. Zwrot akcji w Niepołomicach

Śląsk Wrocław nie skorzystał z potknięcia Wisły Kraków i zremisował w meczu z Puszczą Niepołomice 1:1. Po przerwie do siatki trafił Wojciech Hajda, który popisał się golem na wagę podziału punktów.
Wisła Kraków straciła w sobotę punkty w meczu z Odrą Opole, co dawało Śląskowi Wrocław szansę na zmniejszenie strat do lidera. Zeszłoroczny spadkowicz PKO BP Ekstraklasy mierzył się z Puszczą Niepołomice.
Na pierwszą w tym starciu bramkę nie było trzeba długo czekać. Już w 7. minucie świetną akcję swojego zespołu na gola zamienił Piotr Samiec-Talar. Kapitan Śląska dał mu prowadzenie 1:0.
Zespół z Wrocławia nie chciał zdejmować nogi z gazu, co mogło poskutkować kolejnym golem. Pomocnik huknął obok bramki.
Niewykorzystane sytuacje po stronie Śląska zemściły się na nim po przerwie. W 68. minucie do remisu 1:1 doprowadził Wojciech Hajda. Gracz Puszczy zamienił na gola podanie od Norberta Barczaka.
W kolejnych fragmentach meczu optyczną przewagę mieli goście, lecz nie potrafili przełożyć tego na konkrety. Kibice nie obejrzeli kolejnych goli.
Mecz pomiędzy Puszczą Niepołomice i Śląskiem Wrocław zakończył się remisem 1:1. Goście nie zdołali zmniejszyć dystansu do Wisły Kraków i nadal tracą dziewięć punktów do lidera. Ich rywal jest natomiast 12.