Śląsk wstał z desek! Ekstraklasa niemal pewna, bolesna wpadka ŁKS-u

Śląsk wstał z desek! Ekstraklasa niemal pewna, bolesna wpadka ŁKS-u
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Śląsk Wrocław jest o krok od przypieczętowania awansu do Ekstraklasy. Tym razem spadkowicz zdołał zremisować z ŁKS-em 2:2 (0:1), chociaż początkowo wszystko układało się dla niego fatalnie.
Od początku poniedziałkowego spotkania lepsze wrażenie robił ŁKS. Szczególnie groźnie było po uderzeniu Wysokińskiego, który obił słupek. Defensywę gospodarzy udało się jednak złamać dopiero na chwilę przed przerwą. Wcześniej blisko było karnego, ale sędzia nie dopatrzył się faulu Rosiaka.
Dalsza część tekstu pod wideo
W 42. minucie wynik otworzył Piasecki. Napastnik otrzymał dobre podanie po gigantycznym błędzie defensywy wicelidera.
Po zmianie stron przyjezdni pozostawali w uderzeniu, chociaż Śląsk zaczął się odgryzać. Szczęścia spróbował Matsenko, ale zdołał interweniować Bomba. Niedługo później wykazać musiał się Szromnik.
W 61. minucie ŁKS zadał drugi cios. Tym razem do własnej siatki trafił Matsenko. Odpowiedź ze strony Wrocławian była natychmiastowa. Goście nie zdołali odbudować defensywy, co gospodarze w końcu wykorzystali. Bohaterem okazał się Kurowski, co pozwoliło na złapanie kontaktu. W 63. minucie było 1:2.
Taki wynik też nie utrzymał się długo. Już w 68. minucie Śląsk wyrównał po rzucie rożnym. W zamieszaniu najlepiej odnalazł się Matsenko, rywale nie zdołali wybić piłki sprzed linii.
W końcówce obu zespołom zabrakło sporo, aby postawić kropkę nad "i", Łodzianie koncertowo zepsuli jedną kontrę. Skończyło się remisem 2:2 (0:1), który bardziej urządza Wrocławian. Spadkowicz umocnił się na drugiej pozycji w tabeli, na dwie kolejki przed końcem na pięć punktów zapasu nad trzecią Wieczystą. ŁKS jest piąty z "oczkiem" przewagi nad Polonią Warszawa i Ruchem.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 20:27
Źródło: własne

Przeczytaj również