Słodko-gorzki wieczór Skorupskiego i spółki. Wygrana to było za mało

Słodko-gorzki wieczór Bologny. Łukasz Skorupski i spółka ograli 3:0 Maccabi Tel Awiw w ósmej kolejce Ligi Europy, jednak zagrają tylko w play-offach.
Bologna rozpoczęła z animuszem. Orsolini kropnął głową tuż obok słupka. W 19. minucie Orsolini wpakował piłkę do bramki po dośrodkowaniu Mirandy. Koniec końców VAR ocenił, że znajdował się na spalonym.
Maccabi Tel Awiw odpowiedziało. Harush nie trafił w sytuacji sam na sam ze Skorupskim. W 35. minucie zrobiło się 0:1. Moro huknął zza pola karnego, Melika odbił piłkę, a Rowe wpakował ją do siatki.
Przed końcem pierwszej połowy bardzo bliscy szczęścia byli Castro i Rowe. Obok słupka kropnął natomiast Andrade. Na więcej trafień widzom przyszło jednak poczekać do drugiej odsłony.
W 47. minucie Orsolini doczekał się bramki. Po podaniu Zortei z głębi pola przeprowadził indywidualną akcję zakończoną ścięciem do środka i umieszczeniem piłki w siatce.
Kolejne minuty miały bardzo przewidywalny przebieg. Sytuacji było jak na lekarstwo. Sędzia zachowywał jednak pełną czujność. Bernardeschi i Zortea nie zdołali wymusić rzutów karnych.
W doliczonym czasie obok słupka huknął Dallinga. W 94. minucie rezultat po wielkim błędzie Ben Harusha ustalił Pobega. Skończyło się 0:3. Maccabi wyleciało z rozgrywek. Bologna zagra w play-offach.